Anielcia

Anielcia była bardzo dobrze zbudowana. Stopy niewielkie, okrągłe, z twardymi podeszwami, na których przy każdym kroku błyszczały się wielkimi literami słowa: „Nie chodź tam! Uważaj! Rowerkiem tylko tam i z powrotem!” Łydki, kostki i kolana wydepilowane i gładkie, składające się z „długiej spódnicy nie kupuj, za niska jesteś”. Uda średniej …

Wiedźma Aleks

Na świecie istniała jedna z najsilniejszych mocy. Dawno zapomniana, zakurzona jak książki w zamkniętej od setek lat bibliotece. Wielu młodych czarodziejów i czarodziejek nie wiedziała nawet o jej istnieniu, tylko kilka wiekowych wiedźm pamiętało czasy sprzed Wielkiego Załamania, gdy ta siła królowała. Pozwalały sobie opowiedzieć o niej na sabatach, które …

Żeńska końcówka?!

Jest temat, od którego niektórym od razu podnosi się ciśnienie. W gorącej dyskusji o swoją rację potrafią stanąć w płomieniach i zbluzgać każdego, kto uważa inaczej. Chodzi o feminatywy, czyli żeńskie formy gramatyczne nazw zawodów i funkcji, z przyrostkami potocznie zwanymi „żeńskimi końcówkami”. Na pewno je znasz. Niektóre są powszechne, …

L jak Lato

Każde lato należało do niej. Wyprawy na targ i kupowanie świeżych warzyw i owoców. Sadzenie kwiatów, podlewanie ogródka… Pachnacy twarożek ze szczypiorek na śniadanie i soczyste, czerwone pomidory. Koniecznie z sola i śmietna. To był jej przysmak. Zaraz po śniadaniu zabierała się za obiad. Wiadomo Babcia. Chciała nas nakarmić (czytaj …

Sierpień

Mogłabym zamieszkać w sierpniu. W wietrze,chłodniejszych porankach,przydymionych popołudniach, w których rozpuszczają się wieczory. W odchodzących zapachach grillów,w kopach sianai swetrach na-wszelki-wypadek. W zastyganiu na ulicy i mówieniu:– Czuję jesień w powietrzu!W pierwszych od maja gorących herbatach i zbożowych kawach z czekoladą.W stanie wiecznie pomiędzy ‚jeszcze nie’ i ‚już zaraz’.W urlopie, …

Barwa nieba

Są takie czarnobiałe zdjęcia, które w moim oku nadal cieszą pełnią barwy. To wspomnienia, które trzymam najbliżej przy sercu. Pierwsze dziecięce kroki w falbankowych sukienkach, nieporadne uśmieszki znad wózków dla lalek, połacie podwórka, które kiedyś było jak przeogromny kontynent czy helikopter na monety w sklepie, gdzie robiliśmy sobotnie zakupy – …

I jak Indie

Dziesięć lat temu podekscytowana siedziałam w fotelu samolotu bacznie śledząc jego lot na telewizorku. Pierwszy wyjazd poza granice UE, wolontariat i ten bardzo egzotyczny i orientalny kraj. Cieszylismy sie na widok podróżnych w sari, kurtach czy turbanach, bo wiedziałyśmy, że oni lecą do domu – a my na przygodę naszego …

Motyl

To nie jest tak, że w chwili trzydziestych urodzin poczułam ogromny żal niespełnionych pasji, czy nagle ocknęłam się w nie swoim życiu, nie. Towarzyszące, acz symboliczne, przekroczenie trzydziestki, było przypadkowe, jakby przy okazji. Jednak towarzyszące poczucie zagubienia trwało od wielu lat. Poczucie, że coś jest nie tak, że nie idę …

Piątek 13-go

Kiedyś piątki trzynastego wywoływały nieprzyjemny dreszcz, przebiegający wzdłuż kręgosłupa, ale on nauczył mnie, że nie ma się czego bać. Urodził się w jeden z takich piątków i wierzył, że dla niego są szczęśliwe, a ja uwierzyłam w ślad za nim. Do dziś, gdy nadchodzi piątek trzynastego, znajomi, nawet ci, którzy …

level up

Dziś zauważyłam, że potrzebuję prostego życia.Chciałabym zwykłości, zwyczajności i codzienności.Chciałabym przejść do kolejnego etapu. Widzę, jak wykruszają mi się warstwy tego, co uważałam za ważne, koniecznie, przydatne, dające życie. Odpadają jak tynk spod balkonu mojego sąsiada. Wyczerpał mi się ten etap życia; mogę ruszać do przodu sto razy i zawsze …