Cześć, nazywam się Sylwia. Urodziłam się w prima aprilis i piszę o tym, o czym nie potrafię mówić na głos.
Kocham psy, pisanie i niektórych ludzi. 😀 Pióro, papier i klawiatura pozwalają mi pozbyć się natłoku myśli, które nie mieszczą się w głowie. Jest ich sporo, dlatego zanim zostałam Wiedźmą, założyłam bloga (Chaotyczny Niecodziennik), na którym znajdziesz jeszcze więcej mojej twórczości. 😀
Córka marnotrawna, która uwierzyła kiedyś, że pisać to umie tylko konkretnie, a najlepiej tylko pisma procesowe i umowy. Dzięki Klubowi Otwartej Szuflady i Iskrze przypomniałam sobie, jak ja bardzo lubię wymyślać i pisać, nie tylko poważnie. Jak nie piszę to plotę włóczkowe czary z pomocą szydełka i drutów i karmię umysł i wyobraźnię pochłanianymi książkami.
Jestem Weronika i szukam swojej własnej drogi.
Lubię obserwować ludzi i siebie, czasami powstają z tego niezłe historie.
Wyrosłam z ziarna podróży, z drzewa niosącego kilka pokoleń tułaczy i globtroterów. W plecaku zawsze niosę wodę i słowa.
Łączę absurdy | Nie lubię zaimków | Śmiem się śmiać 😊