Klub Otwartej Szuflady

Klub Otwartej Szuflady

Otwórz szufladę

światło/cień II

Las spowijała szarość. Mgła, w której to czołówka Mateusza migotała niczym zbłąkany świetlik. Wilgotne po deszczu poszycie łagodziło chrupanie gałązek, ale dzięki tej latarce chłopak był doskonale widoczny nawet z dużej odległości. Karolina z Rabarbarem stąpali ostrożnie omijając co większe skupiska suszek. Nie mogli dać się przyłapać. Nie ostatniej chwili …

światło/cień I

Karolina rozpięła szeroko swój ręcznik i mokrą piankę dorzucając dodatkowe klamerki. Ostatnie dni były wietrzne i nie chciała kolejny raz szukać ubrań po kempingu. Do teraz czuła żar policzków na wspomnienie Mateusza, długowłosego instruktora surfingu, gdy podawał jej porwane wiatrem majtki. Współczesna Bridgite Jones, tylko gacie mają lepszy fason– na …

Wydarzenie, które mnie zmieniło.

Tekst powstał podczas wakacyjnego kursu 2023 Odblokuj się i pisz, Aleks Makulskiej. Krzyczysz od trzydziestu godzin. Noszę Cię. Bujam. Tulę. Moje ciało nie zna wytchnienia. Na krótko przysypiasz wyczerpana bólem. Biegnę korytarzem do obskurnej łazienki z pożółkłym sedesem. Wymiotuję. Daję sobie chwilę na bezgłośny płacz przy nieszczelnym oknie. Jest początek …

List do siebie

Hej, dzieciaku, nie znamy się jeszcze i upłynie jeszcze dobre piętnaście lat, zanim się spotkamy. Za te piętnaście lat będziesz sobie powtarzać starą maksymę pokolenia naszych rodziców: „Gdybym miała ten rozum i tamte lata…” Ale wtedy będzie już po ptakach. Będziesz potrzebowała kilku lat i kilku wspaniałych ludzi – swoją …

„Puść to jeszcze raz Hans, to takie ładne…”

Igła gramofonu spadła gwałtownie na szelakową płytę. Jakub zaciągnął się głęboko i przytrzymał dym w płucach. Wypuszczał go powoli, patrząc jak sinoniebieskie smugi penetrują każdy kawałek pokoju. „Gdybym miał milion w majątku swym…” – zanucił razem z głosem dobiegającym z tuby. Uśmiechnął się gorzko na te słowa. „Milion” – pomyślał …

Miał być ślub…

„I chuj Ci w dupę, pojebie” – krzyknęła Katarzyna. Odwróciła się zamaszyście. Turkusowym trenem, sukni z epoki zamiotła płatki białych róż, rozsypane chwilę wcześniej przez dziewczynkę w różowej, tiulowej sukience. Cały kościół zamarł. Pan młody, goście, ksiądz (którego Katarzyna i tak nienawidziła, od pierwszej nauki przedmałżeńskiej). Płomienie świec, migoczące dotychczas …

Coffee time!

Ekspres zabuczał, a następnie wypluł z siebie brązową ciecz, którą ciężko nazwać kawą. Kacper westchnął i odłączył urządzenie z prądu. Czasami twardy reset pomagał. Podłączył. Ekspres zamrugał wesoło wszystkimi światełkami i zażyczył sobie uzupełnienie pojemnika na wodę. Kacper przymknął oczy i policzył w myślach do dziesięciu. Tę poranną medytację, przerwało …

LIST NA DZIEŃ KOBIET DO MŁODSZEJ SIEBIE

Gdybym miała napisać list do młodszej siebie, napisałabym tak:  Cześć Stefcia, Twoje ciało to klucz. No ale jak to – odpowiedziałaby ta nastoletnia Stefania – ciało to wstyd i żenada, a moje jest szczególnie paskudne. Brzydkie, za długie, przygarbione, za chude, ale z miękkim brzuchem i z mikroskopijnymi piersiami. No …

Doesn’t share food!

„Nie odważysz się tego zrobić” – wysyczała przez zaciśnięte zęby. Czuła jak żółć podchodzi jej do gardła. Miała wrażenie, że zaraz zacznie z ust. Ręce trzymała sztywno wzdłuż ciała. Dłonie zaciśnięte w pięści. Czuła jak starannie pomalowane na czerwono paznokcie, wbijają się w delikatną skórę. Jutro będzie miała odciśnięte krwawe …

Mania

Doktor Beata Malanowska-Bauer siedziała w swoim wygodnym, acz wyraźnie wysłużonym fotelu. Materiałowe obicie w odcieniach grafitu gdzieniegdzie się zmechaciło, tworząc maleńkie kuleczki. Gdy lekarka nachylała się do monitora Manuela skupiała na nich wzrok oddychając miarowo, a lewą dłoń zaciskała do rytmu na udzie. Odciągała tym myśli od jej otwartego dziennika …