Klub Otwartej Szuflady

Klub Otwartej Szuflady

Otwórz szufladę

O początkach

Nigdy nie rozumiałam zjawiska pięknych początków. Fenomenalnych preludiów związków, szalonych początków szkół średnich, niezapomnianych pierwszych lat studiów, marzeń, żeby znowu mieć 20 lat. Nie rozumiałam tego hołubienia pierwszych chwil, młodości i nieświadomości; przepowiadania, że to są najlepsze momenty, że tymi tłustymi wspomnieniami będziemy się karmić w chudych latach kryzysów. Wydawało …

Szczurołap

Czy gdybym mógł wybierać, zamieniłbym się z kimkolwiek? Nie zawsze. Nie w każdej chwili. Za nic nie oddałbym tych momentów, w których patrzę na kawernę veirańską z wysokości jej strzelistego dachu. Nie ma żadnego innego widoku na świecie, który tak bardzo doprowadzałby mnie do łez – wszystkie kamienne kształty starej …

Czerwona parasolka

Dwa tygodnie temu pojechałam na wieczór panieński mojej przyjaciółki ze studiów. Gdy wychodziłam z dworca, zaczęło lać, więc weszłam do TK maxx i kupiłam czerwoną parasolkę. Dzień wcześniej napisał do mnie dawny kolega ze szkoły. Myślałam, że szykuje się spotkanie ze znajomymi ze szkoły. A teraz kupując tą nieszczęsną parasolkę, …

O dziwnej dekadzie.

Masz dwadzieścia parę lat i czujesz, że jesteś w tyle? Proszę, doczytaj do końca. Oczekiwania, oczekiwania, oczekiwania. Niekończąca się presja. Presja na wpisywanie się w ramy społeczne. Presja na bycie produktywnym. W końcu uczyli nas, żeby planować i odhaczać rzeczy. Profesjonalnie wytresowali, aby chcieć więcej, starać się mocniej, biegać dalej …

Narodziny matki

Cztery lata temu o tej porze narodziłam się w nowej roli. Od razu z siwymi włosami, co z przerażeniem odkryłam dzień później w szpitalnym lustrze. Jeśli przedtem nie przepadałam za szpitalami, to teraz mogę szczerze powiedzieć, że napawają mnie nieopisaną trwogą. Sam ich zapach sprawia, że wracają do mnie wspomnienia …

Matura

Walenie drzwi do drzwi o 6 rano w niedzielę nikomu jeszcze nie wyszło na dobre. Wydaje mi się, że najwięcej morderstw popełniają ludzie właśnie rano. No bo jak tu się nie wkurwić i nie wyjść z siebie jak kurier doręcza bladym świtem paczki, a pies sąsiada na jego widok dwoi …

Historia niezwykłego psa

Moja suczka miała na imię Tola. Siedem lat temu zabrałam ją ze schroniska w Wojtyszkach. Jest to jedno z najbardziej zatłoczonych schronisk w okolicy. Tola była mieszanką, nie dużym psem w typie terriera i lubiła rządzić. Obrażała się, gdy dostała jeść jako druga (przed Kredką, którą również przygarnęłam). Lubiła bawić …

Ciało.

Jedenastoletnia ja, patrzy w TV i widzi wyginającą się jak kabanos Christinę Aguilerę. Moje kocie ruchy przypominają bardziej Spaślaka z Brygady RR niż kobietę Kota, no ale ludzie – mam przecież 11 lat! Poza tym babcia mi powtarza : „wyciągniesz się, zaczniesz rosnąć, może pierożka?” Wałeczki drżą gdy śpiewam, że …

„Oddam w dobre ręce”

‒ czyli o ogłoszeniu, które spędza sen z powiek wolontariuszom Oddany w dobre ręce Deszcz zacina, gęste krople dudnią o przeciekający dach budy. Zwinięty w kłębek, wciśnięty w kąt, kundelek trzęsie się z zimna. Nie ma ani słomy, ani nawet kawałka szmaty, na której mógłby się położyć. Sierść – nie …

D jak DOM

Jako dziecko rysowałam kwadratowy dom z oknami, drzwiami, trójkątnym dachem, kominem i dymem. Obowiązkowo dymem. To ponoć wskazuje na emocjonalność dziecka. Przy domu byl zawsze zbudowany plot, a za nim rosło duże (stare) drzewo. O tak mniej więcej to wyglądało: a i jeszcze była sciezka prowadzaca gdzieś do lasu, bądź …