Talizman
– Dalej! Dalej! Dobrze ci idzie! – Mężczyzna, chuchając od czasu do czasu w dłonie, truchtał miarowo w miejscu, śledząc wzrokiem krążącą po bieżni dziewczynę. Zmarznięta, przysypana cienką warstwą śniegu trawa chrzęściła pod jego znoszonymi adidasami, które najprawdopodobniej kiedyś były białe. – Trzymaj tempo! Nie zwalniaj! Jeszcze trochę! – para ulatywała z jego ust wraz z okrzykami. Jej obłok…
