Klub Otwartej Szuflady

Klub Otwartej Szuflady

Otwórz szufladę

Po prostu Evik!

Pociąg osobowy przyjeżdża do stacji Srbsko (Czechy, okolica Berouna). Wysiadamy. Nie mamy celu, nie mamy planu, nie wiemy, gdzie będziemy spać. Wiemy za to jedno.  Chcemy przeżyć przygodę. A ja, dodatkowo, mam tajny plan: chcę się zbliżyć do mojej córki, poznać ją lepiej, zobaczyć kim się stała, w kogo wyrosła.  …

Chryzantemy

Dobrze, że się spóźniłam. Musiałabym stać z tyłu albo co gorsza usiąść, gdyby ktoś ustąpił mi miejsca. A na pewno by ustąpił, teraz już zawsze ustępują. Ciemne okulary nie zasłaniają garba. Przy szatni tłum, oczywiście. I tak nie zamierzałam zostawiać karakuł, bo kto wie co oni w tej szatni robią …

Świąteczne bazarki bez dystansu

Akcja bazarek, bo wiadomo święta. Nie kumam opcji, wytłumaczcie mi o co kaman: wstaję bladym świtem rano i idę na bazar. Ja zawsze chodzę koło trzynastej i też wszystko kupię. Jeszcze się nie zdarzyło, że nie ma liści, to nie PRL. No ale babcie i dziadki wolą nie ryzykować. A …

Johan

Johan budzi się każdego ranka spocony, z bijącym sercem. Jeszcze słyszy odgłosy wystrzałów, huk moździerzy, swój własny głos wrzeszczący: “Odwrót!”. Gryzący smród spalenizny wypełnia mu płuca. W ustach czuje lepką, słonawą ciecz.  Kiedy sen mija, Johan dziwi się ciszy. Nie rozumie, jak się tu znalazł, w tym spokoju, w tej …

Czego nauczyła mnie choroba?

Miałam wiele marzeń, których nie zatwierdziło moje ciało. Przeszłam przez etap rozpaczy, wściekłości, buntu i apatii, aż w końcu dotarło do mnie, że obrażając się na świat za to, że choruję, krzywdzę głównie siebie. Niby żyję, a tkwię w pokoju, gapiąc się w sufit. Tak spędziłam trzy lata gimnazjum. Wracałam …

Zagłuszyca

Pracowała na stacji benzynowej, na której tankowałam moją renówkę. Leżałam przy tej dziewczynie, chociaż miesiąc temu była mi jeszcze zupełnie obca. Rysowała mi palcem na ramieniu nierówne kółka i coś opowiadała. Wpuszczałam jednym uchem i wypuszczałam drugim. To było takie bezsensowne paplanie, ale miała bardzo przyjemny głos.  Weszłam jej w …

Bluszcz

“Kiedyś będziecie się z tego śmiać” – powiedziała mi przyjaciółka tydzień wcześniej. Chuja, a nie się będziemy śmiać. Śmiać się będziemy na pogrzebie. Ja na twoim, albo ty na moim. Pamiętasz nasz wyjazd nad jezioro? To był sam początek wiosny, twoje urodziny. Nocą wciąż jeszcze trochę mroziło. Ja właśnie wychodziłam …

Żywa woda

Nie będzie piękniejszego dnia niż dzisiejszy, pomyślałam, by obmyć się w żywej wodzie przed Wielkanocą. Żywa woda to taka, w której jest życie.  Taka, która jest Źródłem życia. Taka, która ma moc oczyszczenia. Tematem Wielkiego Tygodnia oraz nadchodzących świąt jest śmierć i zmartwychwstanie. Nie tylko Jezusa Chrystusa, także całej przyrody, …

Marta i Maria

Pamiętasz tę biblijną opowieść o dwóch siostrach? Jedna ciągle się krząta, martwi się i stara, by godnie ugościć Jezusa, a druga siedzi u jego stóp i nic ją nie obchodzi prócz słuchania Jego słów? Całe dzieciństwo próbowano wychować ze mnie Martę, a ja, cholera jasna, jestem Marią. Próbuję ze wszystkich …

Znikające miejsca

    Są takie miejsca, magiczne miejsca z mojego dzieciństwa, które już nie istnieją. To znaczy same w sobie miejsca istnieją, tylko są teraz zupełnie, zupełnie czym innym. Zatraciły swoją magię i stały się czymś zupełnie zwyczajnym.     Pamiętam, kiedy miałam może z 10 lat miałam swoją bazę. Wchodziłam na łąkę, …