Lustro

— Panie Janku, coś nowego do mojej kolekcji pan ma? — Dzień dobry, panie Jacku. Nic nowego nie wpadło. — A to szkoda. Uszanowanie zatem. I małżonkę pan pozdrowi. ​Gwar tego miejsca tworzył niepowtarzalną atmosferę. Od lat, w każdą drugą niedzielę miesiąca, szperacze, posiadacze strychów, piwnic i komórek zjeżdżali ze swoimi znaleziskami do centrum miasta….

O Wilkach Morskich na Kalidonie

Możesz sobie mówić, że jedynie stolice są ważne, że w stolicach mieszkają królowie, możni rycerze, wielkie osobowości. Tylko w stolicach najlepsze są teatry, wystawy i rozrywki. Może i tobie miasto, dalekie od brzegu, smakuje najbardziej. Widocznie nie próbowałeś tego, co my, bo serce całego kraju zawsze bije w Porcie – czy to Akka, Szanghaj czy…

Powroty

Powaga spojrzenia, zgarbiona sylwetka i precyzja ruchów zdradzały, że to, co przez ostatnie miesiące sklejała kawałek po kawałeczku, zaczyna drgać i zaraz znowu pęknie. Czy można w cztery miesiące poskładać roztrzaskane w drobny mak serce? Było ich dwóch, a ona była jedna i ten fakt stał się początkiem ich wspólnej historii. -Życie to nie jest…

Przetwórnia

Telefon zadzwonił, gdy gotowałem w kuchni makaron. – Hallo? – po drugiej stronie słuchawki ktoś szybko oddychał.  – Hallo. Słucham – odpowiadam grzebiąc widelcem w mętnej wodzie. Widelec ześlizgiwał się z podejrzanie żółtych świderków. Pewnie znowu pomyliłem opakowania i kupiłem jakieś bezglutenowe ekościerwo. Makaron z cieciorki, albo marchewki. -No słucham. – powtarzam zirytowany i na…

Cytryny

Odkąd Julia pamięta, matka była zawsze zmęczona. Po pracy, przed pracą, w weekend, w święta. Przy oglądaniu telewizji i przy zmywaniu naczyń. Czuła narastającą złość patrząc na jej wiecznie skrzywioną minę. Julia poprosiła ją o cytryny tydzień wcześniej. Na zajęciach mieli malować martwą naturę. Dramatycznie ułożone ciężkie materiały jako tło, strategicznie rozmieszczone owoce. Światło i…

Papierowe morze

Wyobrażaliście sobie kiedyś, jaka śmierć jest najgorsza? Mój Dziadek powiedział mi raz, że najgorzej byłoby utonąć w morzu, zrobić ten jeden krok za dużo na mieliźnie i nagle zapaść się po sam czubek głowy. I spadasz coraz niżej i niżej, i nawet jak w końcu dotrzesz do dna, to wiesz już, że nie ma dla…

Once in a blue moon – czyli pewnego razu w Paryżu… podczas błękitnej pełni

Witamy państwa na lotnisku Charles de Gaulle w Paryżu. Aktualnie jest godzina dwudziesta. Temperatura na zewnątrz to przyjemne 23 stopnie. Życzymy państwu miłego pobytu w mieście miłości i zapraszamy do ponownego skorzystania z Polskich Linii Lotniczych LOT lub naszych partnerów ze Star Alliance. W głośnikach zabrzmiał głos pilota. A zatem wylądowali. Jest w Paryżu tak,…

Uwolniona jastrzębica

Ta historia wydarzyła się naprawdę, ale gdybym jej nie przeżyła, nie uwierzyłabym chyba nikomu, kto by ją opowiadał. Jestem niezmiernie podekscytowana. Siedzę w samochodzie i razem z Kingą, moją jogową przewodniczką właśnie ruszyłyśmy na kolejne Kobiece Otulenie z jogą. To już czwarty raz. Jeżdżę na te wyjazdy odkąd przez ponad rok chorowałam na depresję. Zazwyczaj…

Kronika śmierci pewnej miłości

Wydarzenia, przedstawione w tym tekście są fikcyjne, ale depresja dotyka ludzi naprawdę. Jeśli czujesz, że coś złego dzieje się z Tobą, nie bój się poszukać pomocy. Jeśli widzisz, że coś złego dzieje się z Twoimi bliskimi, znajomymi, nie bój się poszukać pomocy. ***************** 01.06.20xx Moje małżeństwo jest jak dobrze działające przedsiębiorstwo, ale ognia w nim…

Harry Dedok

Harry, jak dotąd, nie miał łatwego życia. Wielokrotnie pozbawiony mieszkania. Nieraz samotny. A na dodatek rudy, niski i co tu dużo mówić – cuchnęło mu z gęby. I w ogóle nie pachniał zbyt ładnie. Przynajmniej tak mówili o nim napotkani ludzie. Ale jemu to nie przeszkadzało. Przyzwyczaił się już do tego swojego zapaszku. Najważniejszą pasją…