Jeszcze zdążymy

Mieliśmy mieć czas na szalone pomysły.Na podróże. Na dom. Na dzieci.Na nicnierobienie. Mieliśmy mieć czas na szczęśliwe chwile.Na miłość. Na nudę. Na wolność.Na oglądanie filmów pod kocem. Chcę wierzyć, że będziemy mieć jeszcze czas.Na dom, który trzeba urządzić.Na dzieci biegające po ogrodzie i drzewo, które chcesz zasadzić. Na morze.Na góry.Na rodzinną podróż vanem. Na Szkocję.Na…

Czas paprotny, czas przewrotny

Iskry szły w górę i w górę, rozświetlając nocne niebo. Na polanie otoczonej brzeziną siedzieli starzy i młodzi. Wszyscy wcześniej wygasili paleniska, żeby z ogniska sobótkowego przynieść do domów nowe światło. Dziewczęta wśród śmiechów i przekomarków wiły wianki. Były tam Maryśka i Wercia od Walendziaków, Danka Starówna i Wacia Adamiaczka. Nawet Jadwinia sierota, jak zawsze nieco z boku, czerwone jako ta krew kwiaty splatała. No i Anula o oczach niczym skrawki…

Na tyłach willi Maksencjusza

Czy mogę być jednocześnie w roku 306 i 2025? Czary-mary, hokus-pokus… i mogę. Ba, jestem. Dobrze, że dziś nie muszę wierzyć w żadnego z bogów ani kłaniać się przed żadnym cesarzem, aby poślubić tego, którego kocham. Tak zwanego oblubieńca. Wzięłam zatem to, co lubię – od starożytnych rytuałów, przez polskie tradycje, na rzymskim oblubieńcu kończąc…

Impresja: Kość nr 17

teraz Światło jarzeniówki za każdym razem raziło ją w oczy. Myślała, że z biegiem lat się przyzwyczai – że tak jak służba zdrowia znieczula się na ból pacjenta, tak ona znieczuli się na ostre światło. Niestety, było odwrotnie. Im dalej w las, tym więcej wilków. Co za dziwna relacja – pomyślała, wpatrując się, jak światło…

Leon

Mam takie wspomnienie z jego dzieciństwa, Leon biega po podwórzu, goni się z naszym ukochanym przybłędą. Nazwaliśmy go Uszatek, bo jedno ucho miał oklapnięte. Był trochę ciapowaty, ale jaki pocieszny. Nasz kochany kundelek. Nie ma go już z nami niestety. Na myśl o tych beztroskich chwilach w oczach stają mi łzy, głos lekko się łamie….

W klimacie dziewięćdziesiątych lat

Żelazko Dezamet sunęło to w prawo, to w lewo prostując wszelkie zagniecenia, które jeszcze przed chwilą widniały na tkaninie.  Sumiennie w prawo i w lewo. Czynność powtórzona tysiąckrotnie. Pracę zawsze zaczynałam od swoich wielobarwnych koszul, potem na warsztat szły spódnice, na koniec chustki. Kabel w biało-czarne prążki wił się skocznie przy każdym moim ruchu. Podczas…

Talizman

– Dalej! Dalej! Dobrze ci idzie! – Mężczyzna, chuchając od czasu do czasu w dłonie, truchtał miarowo w miejscu, śledząc wzrokiem krążącą po bieżni dziewczynę. Zmarznięta, przysypana cienką warstwą śniegu trawa chrzęściła pod jego znoszonymi adidasami, które najprawdopodobniej kiedyś były białe. – Trzymaj tempo! Nie zwalniaj! Jeszcze trochę! – para ulatywała z jego ust wraz z okrzykami. Jej obłok…

Twarz wielu

Kiedy myślę o tobie – a staram się za wiele nie myśleć – czasami zastanawiam się, czy mi się nie wydawało. Może widziałam to w jakimś filmie? Moja wyobraźnia podstawiła tylko twoją twarz i moje uczucia. Trudne do opisania. A reszta wydawała się jak z filmu klasy B. To tylko pierwsza myśl. Przez wiele lat…

Gruba historia pijanej pajęczycy

Z minuty na minutę narasta we mnie niepewność. Czuję, jak ziemia przestaje współpracować. Robi się grząska, gotowa mnie pochłonąć tylko po to, by wypluć – słabszą, pokonaną, jeszcze bardziej bezbronną. Zmieloną jak kawa w młynku. Patrząc z boku pewnie nic się nie dzieje. Nikt też nie zauważa takich bzdur. Tylko ja tracę grunt pod nogami…

Zwykłe życie Brygidy L.

Że co? Kleopatrę rozdziewiczył jej ojciec czy dildo? O czym w ogóle jest ta książka? Brygida sięgnęła lewą ręką do ciasnej kieszeni wiosennego płaszcza, żeby wyciągnąć telefon i jak najszybciej sprawdzić, czy aby na pewno się nie przesłyszała. – Piętnaście sekund trzy razy w tył, powinno wystarczyć – pomyślała, chowając telefon i jednocześnie zastanawiając się,…