Erotyk na jesienny wieczór
Stałam w ciemnym pokoju oświetlanym jedynie słabym płomieniem świecy. Pogrążona w myślach wpatrywałam się w srebrzystą taflę księżyca. Podszedł do mnie powoli. Po cichu. Jakby stąpał po kruchym lodzie. To co go zdradziło to piskliwe skrzypnięcie starej drewnianej podłogi, które dobiegło mych uszu gdy był już na wyciągnięcie dłoni. Odwróciłam się od okna i spłoszona pobiegłam…
