Nocna nietolerancja laktozy

Obudziła się zlana potem. Fragmenty tak realnego niedawno snu po kolei odpływały w nicość. Wiedziała, że rankiem z nocnej mary pozostaną jedynie niewyraźne, pozbawione kontekstu obrazy. Nie zawsze tak było. Niektóre sny zapamiętywała szczegółowo. Jednym z nich był ten, w którym sunęła przez rozgwieżdżone niebo na grzbiecie wielkiej, srebrnej ryby. Jej wierzchowiec połknął ogromny haczyk, a wędkarz obejmujący okrakiem księżyc w nowiu wyłowił ją z kosmicznego…