„Co ludzie powiedzą?” O słowach, które działają mi na nerwy.

Skąd wyniosłam strach przed opinią innych? Od dziecka straszono mnie tajemniczymi Ludźmi. Gdy tylko zrobiłam lub planowałam coś, co wykraczało poza społeczne normy, padało pytanie: „Co ludzie powiedzą?”. Jako kilkuletnia dziewczynka nie wiedziałam kim oni są. Jedynie, że to grupa posiadająca władzę. Dlatego wyobrażałam ich sobie w roli monarchów, zasiadających na tronie i górujących nade…

Czego nauczyła mnie choroba?

Miałam wiele marzeń, których nie zatwierdziło moje ciało. Przeszłam przez etap rozpaczy, wściekłości, buntu i apatii, aż w końcu dotarło do mnie, że obrażając się na świat za to, że choruję, krzywdzę głównie siebie. Niby żyję, a tkwię w pokoju, gapiąc się w sufit. Tak spędziłam trzy lata gimnazjum. Wracałam ze szkoły, kładłam się i…

Palące linie na ciele

Najstarsza w tym roku skończy 30 lat. Pozostałe to dwudziestki. Towarzyszą mi od pewnego etapu życia. Nie zapraszałam ich, wręcz nie chciałam, aby się pojawiły. I tak przyszły. Były jak natrętny krewny, którego nie możesz się pozbyć. Z czasem nasza relacja pogarszała się. Uznałam je za wroga, który podstępnie niszczy mi życie. Wolałam zamknąć się z…

Jak przerwałam wyścig

Od chwili, gdy poszłam do szkoły, biegnę. Biegnę przez życie, aby jak najszybciej skończyć dany etap i przejść do następnego. Biegłam po uznanie nauczycieli i świadectwo z czerwonym paskiem. Po akceptację koleżanek z klasy i uznanie pierwszych chłopców. Ścigałam się o jak najlepsze wyniki z klasówek, egzaminów gimnazjalnych, matury. Gdy w danym etapie nawaliłam, pocieszałam…

O tęsknocie za północą

Odetchnęłam. Płuca przyzwyczajone do warszawskiego smogu nie wiedziały jak poradzić sobie z islandzkim powietrzem. Czułam się jak na tlenowym haju. Biodro nadal pulsowało po upadku podczas trekkingu do gorącej rzeki. Pod dłonią wyczuwałam rosnący guz. Nie wstrząsnął mną największy islandzki wodospad ani czarna plaża, ani gejzery. Poraziła mnie przestrzeń na totalnym pustkowiu. Stałam na małym…

Nie umiem płakać

Myślałam tak przez kilkanaście lat. Zbudowałam mocny mur oddzielający emocje od świata zewnętrznego. Solidny jak ceglane budynki, które pamiętają wojnę. Nie uroniłam łzy przy rozstaniach, porażkach i kłótniach. Nie potrafiłam. Do czasu. Zdarzyła mi się niespełniona miłość. Taka podszyta obsesją. Wślizgnęła się w szczeliny i naruszyła podstawy muru. Nie potrafiłam już kontrolować emocji. Złych, których…

Po drugiej stronie lustra

Czuję gniew, smutek i ogromną bezradność. Wiem, co to znaczy dorastać w rodzinie, która doświadczyła ciężaru wychowywania chorego dziecka. Byłam tym dzieckiem. Ta decyzja wymaga heroizmu nie tylko od kobiety, ale także od jej partnera i obecnego/przyszłego rodzeństwa. Gdybym miała opisać jak wyglądało dzieciństwo naznaczone bólem i rozłąką z bliskimi, namalowałabym małą dziewczynkę leżącą w…