Nocna nietolerancja laktozy

Obudziła się zlana potem. Fragmenty tak realnego niedawno snu po kolei odpływały w nicość. Wiedziała, że rankiem z nocnej mary pozostaną jedynie niewyraźne, pozbawione kontekstu obrazy. Nie zawsze tak było. Niektóre sny zapamiętywała szczegółowo. Jednym z nich był ten, w którym sunęła przez rozgwieżdżone niebo na grzbiecie wielkiej, srebrnej ryby. Jej wierzchowiec połknął ogromny haczyk, a wędkarz obejmujący okrakiem księżyc w nowiu wyłowił ją z kosmicznego…

Nie do pary

Wracam do siebie przez zasypiające miasto. Poziomy deszcz uderza mnie w policzki, odrywając z ciała resztki ciepła. Pukam, a Ty mechanicznie otwierasz mi drzwi. Siadasz przy stole i milczysz. Nie przytulasz mnie ani nie całujesz. Wypełniasz obecnością mieszkanie, a ja wciąż nie mam komu upiec ciasta. Po wnętrzu rozlewa się porażający chłód. Zapalam orientalne świeczki,…