Tak zwany camel toe Zochy
Zocho moja, niedroga! Inaczej już nie potrafię. Dłużej już nie chcę.Drażnisz mnie, ale to delikatnie powiedziane. Bardziej mnie wkurwiasz. I to zawsze wtedy, kiedy się tego nie spodziewam. Bo co innego, gdybym się spodziewała. Może nawet przyjęłabym Cię z honorami. Zaproponowała kawę. Ciastka jakieś pyszne.A tak mogę dać Ci tylko zakalec i lurę do popicia.Mam…
