Na tyłach willi Maksencjusza

Czy mogę być jednocześnie w roku 306 i 2025? Czary-mary, hokus-pokus… i mogę. Ba, jestem. Dobrze, że dziś nie muszę wierzyć w żadnego z bogów ani kłaniać się przed żadnym cesarzem, aby poślubić tego, którego kocham. Tak zwanego oblubieńca. Wzięłam zatem to, co lubię – od starożytnych rytuałów, przez polskie tradycje, na rzymskim oblubieńcu kończąc…

Impresja: Kość nr 17

teraz Światło jarzeniówki za każdym razem raziło ją w oczy. Myślała, że z biegiem lat się przyzwyczai – że tak jak służba zdrowia znieczula się na ból pacjenta, tak ona znieczuli się na ostre światło. Niestety, było odwrotnie. Im dalej w las, tym więcej wilków. Co za dziwna relacja – pomyślała, wpatrując się, jak światło…

Twarz wielu

Kiedy myślę o tobie – a staram się za wiele nie myśleć – czasami zastanawiam się, czy mi się nie wydawało. Może widziałam to w jakimś filmie? Moja wyobraźnia podstawiła tylko twoją twarz i moje uczucia. Trudne do opisania. A reszta wydawała się jak z filmu klasy B. To tylko pierwsza myśl. Przez wiele lat…

Gruba historia pijanej pajęczycy

Z minuty na minutę narasta we mnie niepewność. Czuję, jak ziemia przestaje współpracować. Robi się grząska, gotowa mnie pochłonąć tylko po to, by wypluć – słabszą, pokonaną, jeszcze bardziej bezbronną. Zmieloną jak kawa w młynku. Patrząc z boku pewnie nic się nie dzieje. Nikt też nie zauważa takich bzdur. Tylko ja tracę grunt pod nogami…

Zwykłe życie Brygidy L.

Że co? Kleopatrę rozdziewiczył jej ojciec czy dildo? O czym w ogóle jest ta książka? Brygida sięgnęła lewą ręką do ciasnej kieszeni wiosennego płaszcza, żeby wyciągnąć telefon i jak najszybciej sprawdzić, czy aby na pewno się nie przesłyszała. – Piętnaście sekund trzy razy w tył, powinno wystarczyć – pomyślała, chowając telefon i jednocześnie zastanawiając się,…

Tak zwany camel toe Zochy

Zocho moja, niedroga! Inaczej już nie potrafię. Dłużej już nie chcę.Drażnisz mnie, ale to delikatnie powiedziane. Bardziej mnie wkurwiasz. I to zawsze wtedy, kiedy się tego nie spodziewam. Bo co innego, gdybym się spodziewała. Może nawet przyjęłabym Cię z honorami. Zaproponowała kawę. Ciastka jakieś pyszne.A tak mogę dać Ci tylko zakalec i lurę do popicia.Mam…

Cykl życia motyla

Gdy gąsienica osiągnie odpowiedni rozmiar i masę, przyczepia się do gałęzi lub innego bezpiecznego miejsca i przekształca w poczwarkę. W tej nieaktywnej formie, która z zewnątrz wygląda jak nieożywiony obiekt, zachodzą niesamowite zmiany: gąsienica przeistacza się w dorosłego motyla. Ten proces może trwać od kilku tygodni do miesięcy, w zależności od gatunku. Zazdrościłam każdemu, kto…

Wyruszyliśmy po dom

Panowie, wiecie może, kiedy dojedziemy na stację? – zapytał krótko ostrzyżony młodzieniec, nerwowo gniotąc w rękach czapkę.– Trudno powiedzieć, ale wygląda na to, że jesteśmy gdzieś w połowie drogi – odparł niewiele od niego starszy Henryk. – Jeszcze trochę zejdzie. A co, spieszy ci się jakoś szczególnie? – zaśmiał się i rozejrzał po towarzyszach z…