Prezent

Karolesław Smok wracał do domu na święta. Akademia, jak wszystkie inne szkoły w królestwie nie prowadziła zajęć w przerwie świątecznej.  Zima w tym roku przyszła szybciej niż zwykle. Śnieg padał od trzech dni bez wytchnienia.  Wszystko było zasypane grubym, białym puchem. Drogi były zaśnieżone. Dlatego król wysłał po swojego syna …