Przetwórnia
Telefon zadzwonił, gdy gotowałem w kuchni makaron. – Hallo? – po drugiej stronie słuchawki ktoś szybko oddychał. – Hallo. Słucham – odpowiadam grzebiąc widelcem w mętnej wodzie. Widelec ześlizgiwał się z podejrzanie żółtych świderków. Pewnie znowu pomyliłem opakowania i kupiłem jakieś bezglutenowe ekościerwo. Makaron z cieciorki, albo marchewki. -No słucham. – powtarzam zirytowany i na…
