Klucz

Karol z Dagmarem włóczyli się bez celu po kamiennych korytarzach akademii. Nic ciekawego się nie działo i niesamowicie się nudzili. W końcu zaczęli się gonić zapuszczając w coraz dalsze zakamarki szkoły. Dagmar skoczył za róg a Karol za nim. Już miał krzyknąć „mam cię”, kiedy zobaczył wychodzącego z drugiego końca korytarza znienawidzonego profesora Gardomira. Szybko…

Prezent

Karolesław Smok wracał do domu na święta. Akademia, jak wszystkie inne szkoły w królestwie nie prowadziła zajęć w przerwie świątecznej.  Zima w tym roku przyszła szybciej niż zwykle. Śnieg padał od trzech dni bez wytchnienia.  Wszystko było zasypane grubym, białym puchem. Drogi były zaśnieżone. Dlatego król wysłał po swojego syna sanie zaprzężone w dwa potężne…