Ta styczniowa noc, kiedy Rusy wlazły

Byli jak wygłodniałe, na wpół zdziczałe psy, weszli do naszej wsi i rozdziawiali usta na widok tego, co mamy w chałpach, mundury mieli podarte, brudne, buty owinięte szmatami, żeby im się całkiem nie rozpadły, młodzi byli, dzieciaki prawie, niektórym dopiero co sypał się wąs, wpadali bez pukania do domów, wołali diewoczki diewoczki, szukali rozrywki, wódki,…

Lascaux

Chrysanthe stała naprzeciwko stada mamutów.Nie atakowały jej, ona też nie podnosiła włóczni, ledwo była w stanie ją utrzymać.Nie chciało jej się.Miała okres.Nie powinna polować, gdy ma okres.Jebać to – pomyślała i schowała się w jednej z jaskiń, żeby zrobić to, na co tak naprawdę miała ochotę.Tak powstały pierwsze malowidła w grocie w Lascaux.

Nie do pary

Wracam do siebie przez zasypiające miasto. Poziomy deszcz uderza mnie w policzki, odrywając z ciała resztki ciepła. Pukam, a Ty mechanicznie otwierasz mi drzwi. Siadasz przy stole i milczysz. Nie przytulasz mnie ani nie całujesz. Wypełniasz obecnością mieszkanie, a ja wciąż nie mam komu upiec ciasta. Po wnętrzu rozlewa się porażający chłód. Zapalam orientalne świeczki,…