O rzucaniu wszystkiego w cholerę

– Rzucam to wszystko w cholerę – chciałabym czasem krzyknąć – i rzeczywiście to zrobić. W tych chwilach, gdy mam dosyć siebie, swojego rozdarcia i niezdecydowania, braku odwagi i poczucia, że jestem za mało zarówno dla siebie, jak i dla innych. Że powinnam być bardziej i lepiej, częściej i dłużej dla tych i tamtych, a…

Ku sobie

Widzę ją. Siedzi we wnęce, na parapecie okna, otoczona roślinami i poduszkami. Popija kawę z wielkiego kubka. Śmieje się, gdy spienione mleko łaskocze ją w nos – czasem jest jak taka mała dziewczynka umorusana czekoladą – to urocze, bo się tym zupełnie nie przejmuje. Czarno-biały pies śpi obok, łebek oparł o jej stopę. Głaszcze go…