D jak DOM

Jako dziecko rysowałam kwadratowy dom z oknami, drzwiami, trójkątnym dachem, kominem i dymem. Obowiązkowo dymem. To ponoć wskazuje na emocjonalność dziecka. Przy domu byl zawsze zbudowany plot, a za nim rosło duże (stare) drzewo. O tak mniej więcej to wyglądało: a i jeszcze była sciezka prowadzaca gdzieś do lasu, bądź w góry. Tam tez pasły…

C i s z a

To jest ta pora doby, kiedy nic nie słychać. Nawet drewno w kominku już nie trzaska.Spod wełnianego, starego koca, którym jestem opatulona, wystają tylko palce stop w kolorowych skarpetkach. Obok leży zwinięta w perfekcyjna kulkę Karen. Czasami głośno wzdycha, jakby chciała powiedzieć „ach jakie to moje kocie zycie jest ciezkie”… Wsluchuje się w to magiczne…

A jak Autyzm

– Antek! Antek! No zejdźze w koncu! Wszyscy już są i na Ciebie czekają! To moja Mama. Woła mnie, na moje urodziny. Ale ja wcale nie chce tam byc.  Mam na imię Antek. Czesto slysze jak Mama czy Tata mówia: “Antek ma autyzm”. Nie wiem co to znaczy. Ja nic nie mam. Nie mam tego…