Cześć! Mam na imię Marta. Jestem szczęśliwa, choć bywam wkurzona. Lubię pisać i przeklinać. Lubię też matche. Wiem, fuj, no nie? To tyle. Elko!
Amatorka pisania, czekolady i białego wina 🙂
Korektorka. Tłumaczka. Pisarka. Marzycielka.
Znowu jestem w podróży. I znowu piszę. A już prawie zdążyłam zapomnieć, jakie to dla mnie ważne. Zbieram skrawki i obrazki. Kamyki. Grzebię w pamięci. To co było, przefiltrowane przez to, co jest, wydaje mi się najbardziej intrygujące.
Lubię zamieniać litery w słowa i nadawać im sens. Kiedy pomieszam je z emocjami i refleksjami, które tkwią głęboko w moim sercu, wychodzi mi całkiem zmyślne danie. Bywa słodko - gorzkie, pieprzne, ale też potrafi wykrzywić usta w grymasie. Moje słowne potrawy są całkiem jak życie. Niejednoznaczne, nie dla każdego odpowiednie, budzące zmysły i mam nadzieję pozostawiające przyjemne doznania.
Jestem czarodziejką chwil, złodziejką nawet. Oprawiam je w ramki z zachwytu. W kieszeni noszę garść magii i kupoworki, pod butami leśne runo. Żyję blisko natury z niewidomym psem obok. Zapraszam do mojego świata, w którym balansuję na granicy jawy i baśni.
Entuzjastka aktywnego trybu życia (badmintonistka, biegaczka, spacerowiczka). Miłośniczka kotów. Z zawodu geolożka. Aspirująca pisarka.