Szkoła Ognia

Na ziemi leżą nieruchomo zwęglone ludzkie ciała, nad nimi stoi dziewczyna o ognistych włosach. Zamiast blond kosmyków na jej głowie, żywy ogień układa się w fale uniesione ku niebu. Kiedy podbiegam na dziedziniec dostrzegam iskry w jej oczach. Ale gdy ona dostrzega moją obecność ognista fryzura zamienia się w słomkowy warkocz, a oczy w błękitne łzy. …

Żeglarka Nostalgicznych Mórz

Nigdy nie pomyślałam, że się odważę, a jednak siadłam za sterami Statku Wspomnień. Nie powiem, była to ciężka decyzja – tym bardziej, że do jej podjęcia zmusiły mnie: dwa wypchane żbiki ze strychu mojej babki, faun z lekko zbereźnego obrazu, moja własna prababka, którą poznałam tylko dzięki temu, że miała taką samą wadę wymowy, jak…

Studnia

Studnia od dech, tak na nią mówili w sąsiedztwie. Nikt nie pamiętał, dlaczego tu stała i kto z niej ostatni korzystał. Żaden znany mi człowiek nie wydobył z niej nawet kropli ożywczej wody, przesyconej słonym smakiem podziemi. Studnia od dech sterczała od lat na środku kamienicznego dziedzińca, gardziel miała zawaloną starych dechami, belami i innym…

Nie teraz

Gdy staję na brzegu strzelistego dachu, nie ma wokół mnie towarzystwa. Jestem ja i przestrzeń, która kończy się w szarych mgłach horyzontu. Ja i mozaika dachów, które sterczą z tkanki ziemi jak rachityczne zęby bestii. Ja i misterna plątanina ulic, która rozściela się u moich stóp jak zagadka do rozwiązania. Ale ja nie przychodzę tutaj,…

Ginewra i ja

Wchodzę do kuchni i widzę nóż, wbity w środek okazałego, do połowy obranego ziemniaka. Dookoła walają się obierki, na blacie stołu rozrzucone są surowe frytki, na środku stoi plastikowa misa z wodą, a połowa kuchennego ekwipunku wala na ziemi, jakby w tę kuchnię co najmniej pierdolnął meteoryt. Jasna cholera, znowu nie posprzątała. Nie mogę wiele…

Matura

Walenie drzwi do drzwi o 6 rano w niedzielę nikomu jeszcze nie wyszło na dobre. Wydaje mi się, że najwięcej morderstw popełniają ludzie właśnie rano. No bo jak tu się nie wkurwić i nie wyjść z siebie jak kurier doręcza bladym świtem paczki, a pies sąsiada na jego widok dwoi się i troi, żeby go…