Nic się nie stało

Nic się nie stało. Można ot tak, powiedzieć i zostawić. Niech się kłębi i dusi, tylko absolutnie nie za głośno. Bo nie wypada. Nic się nie stało, skoro ciągłość tkanek nie została przerwana. Nic się nie stało, skoro nie zostały ślady krwi, a pieniądze nadal leżą na koncie. Dla świata innych nic się nie stało….

Naked.

Jak sięgnę pamięcią to nigdy nie miałam problemu a nagością, tzn hm chyba miałam całkiem inne zdanie niż wiele otaczających mnie dorosłych. Pamiętam sytuację ze szkoły, gdy miałam14 lat. Latem, koszulka na ramiączka i odkryty pępek – tak dziwne w sumie, chyba jest to, że byłam w ten sposób ubrana w szkole. Ale pamiętam jak…

Nie umiem płakać

Myślałam tak przez kilkanaście lat. Zbudowałam mocny mur oddzielający emocje od świata zewnętrznego. Solidny jak ceglane budynki, które pamiętają wojnę. Nie uroniłam łzy przy rozstaniach, porażkach i kłótniach. Nie potrafiłam. Do czasu. Zdarzyła mi się niespełniona miłość. Taka podszyta obsesją. Wślizgnęła się w szczeliny i naruszyła podstawy muru. Nie potrafiłam już kontrolować emocji. Złych, których…