Chcę mieć wybór. Jestem człowiekiem.

Od kilku tygodni nie piszę nic na blogu, nie udzielam się w social mediach, ze względu na zdrowie i operację, którą 2 tygodnie temu przeszłam. Do dziś. Dziś wstałam z łóżka, ponieważ tak mną wstrząsnęła informacja o decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Dziś, pomimo braku sił wstałam i włączyłam komputer. Nie mogę protestować fizycznie, bo w moim obecnym stanie to byłoby zagrożenie co najmniej dla  mojego zdrowia, ale protestuję wirtualnie, protestuje słowami. Jestem z Wami.

Protestuję i żądam przywrócenia praw odebranych. W czwartek Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność aborcji ze względu na wadę płodu. Wg statystyk i informacji wyczytanych u Dziewuchy Dziewuchom 98% legalnych aborcji w 2019 roku było właśnie z tego powodu. Czyli tym ruchem zakazano niemalże całkowicie legalnej aborcji. 3 października 2016 roku protestowałam na ulicach Warszawy, z czarnym parasolem przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Nie wierzę w to, że wciąż musimy walczyć, protestować. Komu przeszkadzał wypracowany społeczny kompromis? Po co komu jest wojna ideologiczna?

Dlaczego używam słowa “wojna”? Bo wojna to przemoc, bo wojna to brak dialogu. Odebrano nam prawo do decydowania o ważnych sprawach bez rozmowy, bez dialogu, zrobiono to siłą. Przemoc rodzi złość i często również przemoc. Wojna to walka dwóch stron, a w Polsce mamy bardzo wyraźny podział, między tzw. obrońcami życia, a osobami będącymi za aborcją całkowitą lub aborcją w określonych sytuacjach, jak np. wady letalne płodu czy gwałt. Jesteśmy podzieleni, a jak wskazują ostatnie głosowania dot. rządu czy prezydenta, jesteśmy podzieleni mniej więcej 50/50. I teraz ta jedna połowa, którą reprezentuje władza postanowiła siłą odebrać to, na co się kiedyś umówiliśmy. Był kompromis społeczny, a teraz siłą został wycofany.

2 tygodnie temu straciłam jajnik, ale cieszyłam się tym, że nie straciłam możliwości do posiadania dzieci, bo przecież wciąż został mi jeden jajnik. W czwartek 22 października 2020 roku straciłam jednak możliwość do godności, do wyboru, do zaopiekowania się sobą, gdy okaże się, że potencjalne dziecko w moim brzuchu okaże się mieć wady, które nie pozwolą mu przeżyć czy w brzuchu, czy gdy się z niego wydostanie. Czy usunęłabym takie dziecko? Nie wiem. Ta sytuacja jest dla mnie tak abstrakcyjna, a może po prostu tak straszna, że nawet nie chcę sobie tego wyobrażać. Ale jeśli stanę przed taką sytuacją chcę mieć wybór.

CHCĘ MIEĆ WYBÓR. CHCĘ MIEĆ WYBÓR. CHCĘ MIEĆ WYBÓR.

Kobiety w Polsce są wkurwione, wielu mężczyzn również. Chciałabym napisać, że też jestem wkurwiona, ale szczerze powiedziawszy przede wszystkim jestem ogromnie smutna i przerażona. To co się stało, nie powinno się wydarzyć, Państwo nie powinno odbierać praw uderzających tak mocno w godność kobiet, godność rodzin, a w zasadzie po prostu w godność człowieka. Prawdopodobnie to nie wstrzyma aborcji samej w sobie, ale dorzuci mnóstwo stresu i lęku – matkom, ojcom i całym rodzinom. Obecna władza piętnuje wybory i ideologię ludzi, których nie rozumie. A to jest mniej więcej połowa społeczeństwa w Polsce. Jestem przerażona, bo nie wiem co będzie dalej i boję się, że to nie jest koniec przemocy Państwa wobec obywateli, a nawet wobec człowieczeństwa. 

Tak, człowieczeństwa. Bo to, co się stało w czwartek jest zamachem na człowieczeństwo. Bo ja jako kobieta jestem człowiekiem.

JESTEM CZŁOWIEKIEM. JESTEM CZŁOWIEKIEM. JESTEM CZŁOWIEKIEM. 

Mam prawo do dokonywania decyzji w zgodzie z własnym sumieniem. Mam prawo do godności, szacunku, mam prawo otrzymać pomoc, gdy nie mam siły. Wiele osób podjęło rękawicę by kłócić się teraz o aborcję. To nie o tym jest ta cała afera, cała wojna. Problemem jest brak dialogu, odbieranie swobód obywatelskich bez pytania. Ta ustawa sprawi tylko tyle, że nie będzie legalnej aborcji w określonych sytuacjach, ale nielegalna aborcja będzie wciąż się odbywać. I czy to nie tym się powinniśmy zająć? Spróbować zapobiegać niechcianym ciążom, np. poprzez edukację seksualną czy dostęp do antykoncepcji, a nie zakazywać aborcji. Ustawy i zakazy nie zmienią poziomu aborcji w tym kraju. To co się stało teraz, to po prostu odebranie godności i podstawowych praw rodzicom, a przede wszystkim kobietom za podjęcie CHOLERNIE trudnej decyzji w CHOLERNIE trudnej sytuacji. 

Cieszę się, że wiele z nas jest wkurwionymi. Wkurw i złość to emocje, które pchają do działania. To najsilniejsze motywatowy zmian. Dziękuję za wkurwienie każdej kobiety i każdego mężczyzny. Sama dziś czuję się bezsilna, zatroskana. I myśląc o potencjalnej ciąży, gdzie chęć posiadania dziecka jest moim największym marzeniem zaczęłam myśleć o wyprowadzce z kraju. Widzicie jakie konsekwencje ma ten zakaz? Jeśli we własnym kraju nikt mnie nie będzie traktować z szacunkiem, może nikt mi nawet nie powie, że z moim dzidziusiem jest coś nie tak, albo zostawi mnie samą z tak trudną sytuacją, to ja na taki brak szacunku nie będę sobie pozwalać i nie pozostaje mi nic innego jak zmienić miejsce zamieszkania. I to nie jest w porządku. Mój własny kraj powinien mi dać mi opiekę, komfort i traktować mnie jak człowieka, który ma emocje, potrzeby, lęki, a nie traktować mnie jak inkubator bez uczuć. 

Potrzebujesz by ktoś Tobą potrząsnął? Obudził Cię ze snu, z bajki, w której wydawało Ci się, że żyjesz?

To proszę, to jest ten moment. Nie, nie żyjemy w bajce. Po pierwsze na świecie mamy szalejącą pandemię. Nie radzimy sobie z nią, jako świat, jako kraj, jako społeczeństwo. Jest ciężko, a od czwartku jeszcze ciężej. Odbierane nam są prawa człowieka. Zwróć swoją uwagę na to, co się dzieje w Państwie. Jeśli choć trochę więcej ludzi zacznie zwracać uwagę na przemocowe decyzje obecnej władzy jest nadzieja na to, że kiedy przyjdzie właściwy czas, każdy z nas podejmie właściwą decyzję w obronie naszych praw, w obronie praw człowieka i zgłosi swój sprzeciw.

Udostępniam ważne linki i informacje, aby pokazać swój sojusz i szerzyć pomoc kobietom i rodzinom, które tej pomocy potrzebują w zakresie aborcji. Jeśli i Ty chcesz pomóc, to udostępniaj dalej poniższe informacje. Zwykłe kopiuj/wklej na FB czy instagramie to bardzo, bardzo dużo. #powiedzkomuś A jeśli możesz dać od siebie choćby 5 zł na wsparcie Aborcyjny Dream Team, to poniżej również link. Szanujmy swoje wybory nawzajem i wspierajmy się solidarnie.

☎️+48222922597 | 7 dni w tygodniu, od 8.00 do 20.00

Telefon dla kobiet, które potrzebują aborcji.

Przydatne linki:

Aborcja Bez Granic

Aborcyjny Dream Team

Masz wybór

Zrzutka –> https://zrzutka.pl/55g5gx

#powiedzkomuś

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *