Legenda Pana Sekatora

Modrzew stał na środku działki i śpiewał. W głowę łaskotały go małe pliszki, które uwiły sobie tam gniazda. Im bardziej trzepotały skrzydełkami, tym głośniej modrzew darł się, wyśpiewując w zupełnie innej gamie niż powinien „I will survive”. Potrząsał kusząco gałązkami, rozrzucając wokół igły i zrzucając pająki wprost na stojącą tuż obok huśtawkę. Zawodził już trzeci…

Księżycowe licho

Było lichem głodnym światła. Przypominało mi olbrzymią ćmę, z parą brunatnych skrzydeł wyrastających z kościstych pleców. W miejscu, w którym ja miałam słuszną parę sarnich rogów, to licho miało czułki – puszyste i nastroszone jak kępy pampasowej trawy. Zamiast ust miało długą rurkę, skręconą na końcu jak ślimacza muszla. Las, który zwykle wypluwał ze swoich…

Huldra

Huldra – mówili o niej we wsi. Że paskudne to, upiorne i sprowadza chłopów na złe ścieżki. Że włazi im do wyra i żywi się ich sokami. Czy rzeczywiście ją widzieli? Czy jakikolwiek chłop kiedyś ją w pościel wpuścił? Chyba nie, ale na wsi zawsze gadali. gadają i po grobową deskę gadać będą. Nie czekałam…

Licho Naśladowca

Wędruję śladami leśnych Lich już wiele, wiele lat i myślę, że z czystym sumieniem mogę nazwać się znawczynią. Ukrywam się w zaroślach, skrupulatnie notuję, zbieram informacje. Z moich obserwacji wynika, że każde Licho jest inne i potężne na swój własny, wyjątkowy sposób….