Licho Naśladowca

Wędruję śladami leśnych Lich już wiele, wiele lat i myślę, że z czystym sumieniem mogę nazwać się znawczynią. Ukrywam się w zaroślach, skrupulatnie notuję, zbieram informacje. Z moich obserwacji wynika, że każde Licho jest inne i potężne na swój własny, wyjątkowy sposób….

Światła, kamera, pomarańcza

W centrali zawrzało. Nikt nie spodziewał się pomarańczy. Zwykle byli gotowi na wszystko, o ile rzecz jasna to „wszystko” nie odbiegało za bardzo od wcześniej ustalonego planu. To jest – fabuły. „Co to ma kurwa być?” – wrzasnął Rafał, kierownik planu. Razem z szóstką współpracowników stał pod wielkim ekranem, którego …

Stryszek nad Oborą

“Miałaś rację, Astro. Historia miłosna” – zaskrzeczał Edgar zanim jeszcze zdążył zająć miejsce. Wleciał na Stryszek i usadowił się wygodnie między Astro, polną myszą, a Sempre i Tuyo, jaskółkami dymówkami, które uwiły sobie gniazdo pod sufitem – “Ale nie ciesz się jeszcze, nie każdy przemytnik ujawnia swoje zamiary podczas pierwszego …

Piekło

Budzi mnie żar lejący się z nieba. Dosłownie. Płonie sufit, płoną ściany i płonie podłoga. Zrywam się, prostuję ciało.  Co robić? Dokąd uciekać? Wtedy orientuję się, że nie leżę w żadnym tam łóżku, tylko na żelaznym stole Z KOLCAMI, które boleśnie wbijają mi się w tyłek, uda i łydki. Dwa …

1004

Powoli przyzwyczajałem się do wiejskiego trybu życia. Co wieczór zastanawiałem się, czy w mieście zachody słońca wyglądają podobnie. Niby spędziłem tam całe życie, ale rzadko opuszczałem kanały, a niebo zawsze skutecznie zasłaniały betonowe ściany wieżowców. Widok szerokiego horyzontu wciąż jeszcze budził we mnie grozę. Często widziałem drapieżne ptactwo, które krążyło …

Wilec i wilczyca

Kursor miga na białym tle. Wciągam powietrze głęboko do płuc i na jednym wdechu wstukuję:“SZUKAM ZAUFANEJ OSOBY DO WSPÓLNEJ KĄPIELI NAGO PRZY ŚWIETLE KSIĘŻYCA, TYLKO POWAŻNE ODP. PROPOZYCJA NIE MA CHARAKTERU MATRYMONIALNEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!”Wydychając powietrze klikam ENTER. Mój post trafia na grupę z lokalnymi ogłoszeniami. Powiadomienia o nowych wiadomościach zaczynają przychodzić praktycznie …

Gdzie jest Lotte?

Lotte zaginęła na początku maja. Zniknęła. Rozpłynęła się w powietrzu. Przez 12 lat była, a potem z dnia na dzień po prostu przestała być. Pamiętam dzień, w którym miasteczko przestało oddychać swoim zwyczajnym, powolnym rytmem. Wszyscy wstrzymali oddech. Dorośli ubierali przeciwdeszczowe płaszcze i przeszukiwali okolicę przez wiele kolejnych dni. Wychowawczyni …

Złotokap zwyczajny

Spotkaliśmy się pół roku temu na imprezie przy ognisku u wspólnych znajomych. Zacznijmy od tego, że kompletnie nie rozumiem konceptu imprez przy ognisku. Przy ogniu jest zawsze za ciepło, z dala od ognia jest zawsze za zimno. Po wszystkim człowiek calusieńki śmierdzi dymem. Na dodatek zawsze musi się pojawić ten …

Na starość będę goblinem

“Babci się już trochę miesza” – moja wnuczka szepnie przyjaciółce na ucho myśląc, że kiepski słuch dostaje się na starość w pakiecie razem z tymi, pożal się boże, dodatkami do emerytury. Uśmiechnę się do nich życzliwie i powiem: “Lećcie już, dziewczynki, babcia musi sobie odpocząć” – w odpowiedzi nastolatki odetchną …

Zagłuszyca

Pracowała na stacji benzynowej, na której tankowałam moją renówkę. Leżałam przy tej dziewczynie, chociaż miesiąc temu była mi jeszcze zupełnie obca. Rysowała mi palcem na ramieniu nierówne kółka i coś opowiadała. Wpuszczałam jednym uchem i wypuszczałam drugim. To było takie bezsensowne paplanie, ale miała bardzo przyjemny głos.  Weszłam jej w …