Zagłuszyca

Pracowała na stacji benzynowej, na której tankowałam moją renówkę. Leżałam przy tej dziewczynie, chociaż miesiąc temu była mi jeszcze zupełnie obca. Rysowała mi palcem na ramieniu nierówne kółka i coś opowiadała. Wpuszczałam jednym uchem i wypuszczałam drugim. To było takie bezsensowne paplanie, ale miała bardzo przyjemny głos.  Weszłam jej w …

Bluszcz

“Kiedyś będziecie się z tego śmiać” – powiedziała mi przyjaciółka tydzień wcześniej. Chuja, a nie się będziemy śmiać. Śmiać się będziemy na pogrzebie. Ja na twoim, albo ty na moim. Pamiętasz nasz wyjazd nad jezioro? To był sam początek wiosny, twoje urodziny. Nocą wciąż jeszcze trochę mroziło. Ja właśnie wychodziłam …

Smugi

„I co, było warto jechać taki kawał, skoro nie widziałaś zorzy?” – słyszę w głowie to pytanie. Wymierzone w moją stronę z ironicznym uśmiechem. (w końcu nikt lepiej ode mnie nie potrafi sabotować mojego dobrego nastroju.) Próbuję odpowiedzieć, ba – jak ostatnia idiotka zaczynam się przed sobą tłumaczyć. „Wiesz, nie …

Dom nad jeziorem

Długie, siwiejące włosy kładły się na oparciu wysokiego krzesła. Tone trzymała kubek z chłodną już herbatą przy ustach.  Jej myśli krążyły wokół spraw, które już od dawna nie powinny mieć dla niej żadnego znaczenia. Para smutnych oczu dojrzała sójkę za podwójną szybą. Ptak grzebał dziobem w igliwiu pod ogrodowym stołem …

Mari i miód

Pachniał miodem. Tyle pamiętam. Miód i bursztyny. Jego ciepły, słodki zapach mieszał się z gryzącym kadzidłem, które rozpalałam co wieczór, żeby nieco zamaskować zapach mojej piwnicy. A musisz wiedzieć, że piwnice wiedźm potrafią nieźle cuchnąć. Aromaty ziół, olejów i kwiatów zwykle przegrywają  z zapachem krwi, stęchlizny i siarki. Kadzidło jest …

Lisie stosy

Budzi mnie ciężki zapach kadzidła. Otwieram oczy i rozglądam się po zadymionym pomieszczeniu bez okien. Tańczące płomienie świec oświetlają stosy wypchanych zwierząt – głównie ptaków, lisów i saren. Dostrzegam też kilka borsuków i olbrzymiego jelenia w dość groteskowej pozycji. Wiszące pod sufitem plastikowe gwiazdki na baterie zaplątały mu się w …

Inna niż wszystkie

“Jesteś inna niż pozostałe dziewczyny” – powtarzał, a ja czułam, jak miękną mi kolana. “Nie robisz afer o byle co. Taka jesteś wyluzowana. Nie masz świra na punkcie kosmetyków” – lukier lał się strumieniami, a ja taplałam się w nim jak świnka w pomarańczach. Jakby miało nie być jutra. Śmieszne, …

Nie umiem pisać o miłości

Nie umiem pisać o miłości. Mogę pisać o szczęściu, mogę pisać o rozpaczy. Przelewam na papier dialogi, jakie prowadzę z ludźmi, ze sobą i ze swoimi psami. Opisuję miejsca, które łamią mi serce. Cofam się w czasie.Potrafię opowiedzieć o sobie, potrafię opowiedzieć o Tobie. Nie potrafię chwycić tego, co pomiędzy. …

Piegi po prawej

Odkąd pamiętam, miałam problem ze swoim ciałem. Kiedyś najchętniej schowałabym je w takiej zbroi, jaką miał George Michael w teledysku do „Freeek!”. Oddzieliła seksownym pancerzykiem wszystkie mięciutkie powierzchnie od przerażającego świata, który patrzy, analizuje i ocenia. Ukryła pod za dużą bluzą. Schowała pyzatą buzię pod firaną włosów. Nie zaczęłam lubić …

Nie będzie całowanek

Te poranki to ostatnio mam fatalne. Pierdyliard budzików. Ciemno, buro, nieprzyjemnie. Zwlekam się z łóżka i ubieram dżinsy na piżamę. „Jak wrócę ze spaceru z psem to wracam do łóżka” – przysięgam sobie co rano, chociaż jak dotąd ani razu mi się jeszcze nie udało. Przed wyjściem wypijam jeszcze gorącą …