Anielcia

Anielcia była bardzo dobrze zbudowana. Stopy niewielkie, okrągłe, z twardymi podeszwami, na których przy każdym kroku błyszczały się wielkimi literami słowa: „Nie chodź tam! Uważaj! Rowerkiem tylko tam i z powrotem!” Łydki, kostki i kolana wydepilowane i gładkie, składające się z „długiej spódnicy nie kupuj, za niska jesteś”. Uda średniej …

Sierpień

Mogłabym zamieszkać w sierpniu. W wietrze,chłodniejszych porankach,przydymionych popołudniach, w których rozpuszczają się wieczory. W odchodzących zapachach grillów,w kopach sianai swetrach na-wszelki-wypadek. W zastyganiu na ulicy i mówieniu:– Czuję jesień w powietrzu!W pierwszych od maja gorących herbatach i zbożowych kawach z czekoladą.W stanie wiecznie pomiędzy ‚jeszcze nie’ i ‚już zaraz’.W urlopie, …

level up

Dziś zauważyłam, że potrzebuję prostego życia.Chciałabym zwykłości, zwyczajności i codzienności.Chciałabym przejść do kolejnego etapu. Widzę, jak wykruszają mi się warstwy tego, co uważałam za ważne, koniecznie, przydatne, dające życie. Odpadają jak tynk spod balkonu mojego sąsiada. Wyczerpał mi się ten etap życia; mogę ruszać do przodu sto razy i zawsze …

O wodzie po kostki

Dziś zauważyłam, że brakuje mi medytacji, że najchętniej usiadłabym na pół godziny oddychania i bycia ze sobą. Kiedy byłam w terapii, bycie ze sobą i dla siebie raz w tygodniu na godzinę wywoływało we mnie różne emocje. Często szłam na sesję z lękiem, z szarpiącym się sercem, niedoprecyzowanymi myślami i …

O początkach

Nigdy nie rozumiałam zjawiska pięknych początków. Fenomenalnych preludiów związków, szalonych początków szkół średnich, niezapomnianych pierwszych lat studiów, marzeń, żeby znowu mieć 20 lat. Nie rozumiałam tego hołubienia pierwszych chwil, młodości i nieświadomości; przepowiadania, że to są najlepsze momenty, że tymi tłustymi wspomnieniami będziemy się karmić w chudych latach kryzysów. Wydawało …

Fuga

W grudniu 2007, kiedy szukałam z mamą sukienki na zbliżającą się studniówkę, ktoś wrzucił nam za płot pieska.   Piesek był mały, ruchliwy i w typie jamnika myśliwskiego. Najpierw wydawało nam się, że może się zagubił, że może opiekun szuka go teraz po okolicy pełen niepokoju, ale po paru dniach stało …

O samo-złości

Dziś zauważyłam, że złość na siebie przelewa się na innych. Przelewa się wielką, oceaniczną falą pretensji, przypomnianych i wyolbrzymionych przewinień, niedostatków, niedociągnięć, niekochań. Kiedy mam w sobie złość na siebie, w piersiach mam łoskot, jakby wszystkie wnętrzności przemieszczały się niecierpliwie, gderliwie z miejsca na miejsce; rozedrganie, rozchodzenie wewnętrzne. W głowie …

non omnis

Pamiętam, jak postanowiłam, że ocalę jedno wspomnienie. Jeden z balkonów w moim domu wychodził na las i wzgórze z polami. W załamaniu lasu i wzgórza widać było półokrąg położonego gdzieś daleko wzniesienia; trochę jak duży kawałek wycięty z szarlotki pieczonej w okrągłej formie. Balkon był przytulony do pokoju mojego brata, …