Koralik

Nie pamiętała pomarańczowego koralika z tych czasów, gdy był jeszcze częścią całego sznura. W świecie, w którym istniała już ona, koralik zawsze był małym szpargałem. Kręcił się po szufladach, wypadał z zakamarków, znajdował się w najmniej oczekiwanym momencie. Widywała go czasem wśród pożółkłych książek po prababci, niekiedy między rozkosznymi filiżaneczkami …

Księżycowe pieśni

Nie pamiętam, dlaczego tamtego wieczoru byłam w ogrodzie, zasypanym śniegiem aż po górne przęsła płotu. Miałam wtedy kilka lat, to jedno z moich pierwszych już teraz wspomnień. Pamiętam, że to była zima. Że babcia – królowa opiekuńczości, roztaczająca nade mną zawsze swoje skrzydła – jakimś cudem wypuściła mnie tak późno …

Każdy zachód słońca przybliża koniec świata

Tego dnia babie lato snuło się nad łąkami tak leniwie, jak wspomnienia po mojej głowie. Promienie słońca grzały jeszcze zielone liście drzew, a ludzie zadzierali ku nim głowy. Spacerowali w ich cieniu, śmiali się pod ich baldachimami, a tylko ja wiedziałam, to, czego nie wie nikt – że to złoto …

Żywa woda

Nie będzie piękniejszego dnia niż dzisiejszy, pomyślałam, by obmyć się w żywej wodzie przed Wielkanocą. Żywa woda to taka, w której jest życie.  Taka, która jest Źródłem życia. Taka, która ma moc oczyszczenia. Tematem Wielkiego Tygodnia oraz nadchodzących świąt jest śmierć i zmartwychwstanie. Nie tylko Jezusa Chrystusa, także całej przyrody, …

Marta i Maria

Pamiętasz tę biblijną opowieść o dwóch siostrach? Jedna ciągle się krząta, martwi się i stara, by godnie ugościć Jezusa, a druga siedzi u jego stóp i nic ją nie obchodzi prócz słuchania Jego słów? Całe dzieciństwo próbowano wychować ze mnie Martę, a ja, cholera jasna, jestem Marią. Próbuję ze wszystkich …