Harry Dedok

Harry, jak dotąd, nie miał łatwego życia. Wielokrotnie pozbawiony mieszkania. Nieraz samotny. A na dodatek rudy, niski i co tu dużo mówić – cuchnęło mu z gęby. I w ogóle nie pachniał zbyt ładnie. Przynajmniej tak mówili o nim napotkani ludzie. Ale jemu to nie przeszkadzało. Przyzwyczaił się już do tego swojego zapaszku. Najważniejszą pasją…

Pani Zofia

Jest piątek popołudniu, połowa maja. Zimno, tylko kilka stopni. Cały dzień pada rzęsisty deszcz, który zacina z każdej strony, z której wiatr zawieje. Jest bardzo nieprzyjemnie. Starsza pani wychodzi z metra. Ciężko wchodzi jej się po schodach w taką pogodę. Jest ubrana w ocieplane spodnie, ma na sobie grubszą, przeciwdeszczową kurtkę, na głowę naciągniętą czapkę,…

Morze się upomni

O wszystkim, co wydarzy się pod wodą, w większości, ma się wpływ na powierzchni. To co dzieje się w morzu jest jedynie konsekwencją.  Wody Bałtyku są ciemno-zielone. Zimne i zdradliwe. Dobra widoczność, tam na dole, może zniknąć w oka mgnieniu.  Anka o tym wie.  Kiedy schodzi pod wodę jest tylko tu i teraz. Zielona woda,…

Inny, ale potrzebny

Dyzio jest dzieckiem, które będzie różniło się od rówieśników, chociaż rodzice jeszcze tego nie wiedzą. Dyzio ma inny neurotyp. To znaczy, że jego mózg będzie rozwijał się inaczej niż u większości ludzi w jego otoczeniu. Zupełnie inne rzeczy będą dla niego trudne, a inne będą przychodziły mu z łatwością. Jest inny. Na razie maluch bawi…

Limen

To była jedna z tych pór dnia, którą trudno nazwać jednym słowem. Jeszcze nie zapadł wieczór, nie zaczął się zmierzch, ale dzień już wsuwał buty i otulał się płaszczem, jakby mówił nic tu po mnie i czekał na moment, gdy będzie mógł zamknąć za sobą drzwi. Latarnie wybite z rytmu, nie wiedziały, czy już mają…

Ballada o góralskiej miłości

-Ino pytom cie, cobyś nikomu o tym nie godoł – powiedział Józek zeszłej nocy do swojego sąsiada Lucka tuż po wyznaniu, że zakochał się na zabójw Hance. Józek oblał się rumieńcem po tej deklaracji, a być może również i po kilku wysokoprocentowych kroplach, które sprzątnęli z Luckiem ze stołu. Właściwie Józek nie był pewien, dlaczego…

Granice absurdu

Robimy zdjęcie za zdjęciem. Zapełniamy telefony i karty pamięci. Pendrive’y i dyski zewnętrzne. Sprawiamy, że laptopy rzężą, nie wyrabiając z braku RAM-u. Zasypujemy instagram i fejsa migawkami z  życia: a to kawa, a to spacer, a to szum fal nad Bałtykiem. Słoneczne wakacje? Odhaczone. Pamiętaj, żeby obfocić tę piramidę z każdej strony. Jesteś w którymś…

Helena <3

Pamiętam jak obudziłam się rankiem tego dnia, kiedy odeszła Helena. Darek leżał obok mnie pogrążony w głębokim śnie. Mikołaj spał w swoim łóżeczku po drugiej stronie ciemnej sypialni. Było cicho i spokojnie. Słychać było jedynie mlaskanie smoczka. Już wtedy przeczucie podpowiadało mi, że wydarzyło się coś złego. Powoli zeszłam na dół, nieprzygotowana na widok, który…

Moje Miasto

Lubię ciszę mojego mieszkania, kiedy jestem sama. Rozkładam się z dziennikiem, naklejkami i kolorowymi washi na stoliku w kuchni. Przez chwilę myślę nad pustą kartką.  Chcę napisać o… -Napisz o mnie- nie wita się, tylko siada na krzesełku mojego męża i patrzy na mnie swoimi wielkimi oczami- masz o mnie trochę historii nazbieranych w dzienniku,…

Koniec Świata w Hadesie

Spotkajmy się w Hadesie na Imprezie na Koniec Świata. Baner z tym hasłem przystrojony był badziewnym, generowanym ogniem piekielnym, jakimiś widłami (trójzębem, oczywiście, ale i tak każdy powie „widły”) i wyjątkowo odpychającym diabełkiem z kozimi nogami (Faunem) z łysą głowa i lubieżnym uśmieszkiem na wyciągniętych, różowawych wargach. Chyba tylko ktoś bez najmniejszego poczucia smaku poczułby…