Mój pies i ja

Mój towarzysz
Mój obrońca
Moja radość
I mój pies

Prężny ruch
Nagły zwrot
Ślepy trop
Natłok w trawie spraw

Przestrzenią ziemi
Szelestem zieleni
Drżącym ciepłem
Idę z moim psem

Powietrza nabiera
Wzbiera radością
Oddechem słonecznym
Śpiew wysokich traw

Ubrana w przyszłość
Niosę nadzieję
Jeszcze nieśmiałą
Ja wiem że jest

I tak idziemy
Nie krokiem w krok
Nierównym szlakiem
Ja~noga a on skok w bok

Traw biały duch
Towarzysz druh
Mój Kusy bies
I Ja

.

.

Na zdjęciu Ciri_bbs
Szukajcie jej na Instagramie
🙂

12 Comments

  1. Monika Nadmorska

    Anna, mnie masz zawsze i na zawsze. „Natłok w trawie spraw”, bezcenne. Twój język mnie od początku „bierze”, dużo krótkich slów, zbicie tych „drż”, „trz”, „sz”, powodują, że Twoje pisanie jest gęste i mocne, jak takie głośne granie na fortepianie. O rany, zapętalam się, ale uwielbiam!

  2. Bardzo mi się podoba zmiana tempa w trzeciej strofie, przejście z punktu widzenia psa na spojrzenie człowieka. Świetny efekt! Super oddajesz psie zaaferowanie przestrzenią, zapachami i chwilą wolności, ale też psio-ludzkie porozumienie. Temat spacerów z psem i mnie zaprząta, a Twój wiersz oddaje dokładnie to, jak ja je czuję! Dzięki, że to napisałaś 🙂

  3. Joanna Urbanek

    Idealny wiersz o spacerze z psem. Ujęłaś w nim wszystko co czuję spacerując z Hooverem i wszystko, co myślę, że Hoover czuje spacerując ze mną 😉
    Cudo ❤️ Czytam go czwarty raz i nie mogę się nim nacieszyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *