Podróż

Żaden pies nie żyje wiecznie- mówiłaś- mieszając zupę, do której kulki ziela angielskiego zostały starannie wybrane podłóg wielkości. Trzymałaś je cierpliwie, aż poddane twardej selekcji apelu na placu wyciągniętej dłoni, wybrane zostaną starczymi palcami do wrzątku. Tęsknię za nią- mówiłaś- doglądając matki. Krążyła po pokoju niczym ćma wabiona dopalającym się …

Mia i ja

Opowiem Wam jak wygląda życie z perspektywy przewodnika psa, mojej. Grudniowy poranek to zdecydowanie jeszcze środek nocy, ale z piesem wyjść trzeba. W celu załatwienia potrzeby wysiusiania się i wysrania przez mojego piesa musimy dostać się na trawnik. Na trawniku nie jest wcale tak bezpiecznie jakby się nam wszystkim wydawało. …

Urodziny Matki -zapiski z kalendarza

Poniedziałek. Jestem.Jestem zazdrosna o cudze życia…Nie. Nie mam nic swojego.Nie jestem specjalistką w żadnej dziedzinie.Odbieram sobie wszystko to, czego pragnę.To kara. Grzech przeszłości. Cierp!Cierpienie i niepewność to wszystko, co znam.Boję się jutra. Nie poproszę o pomoc. Wtorek. Terapia.Coraz więcej rozumiem. Nie cieszy mnie to.Wspomnienia przychodzą jedno po drugim.Co ja z …

Mój pies i ja

Mój towarzyszMój obrońcaMoja radośćI mój pies Prężny ruchNagły zwrotŚlepy tropNatłok w trawie spraw Przestrzenią ziemiSzelestem zieleniDrżącym ciepłemIdę z moim psem Powietrza nabieraWzbiera radościąOddechem słonecznymŚpiew wysokich traw Ubrana w przyszłośćNiosę nadziejęJeszcze nieśmiałąJa wiem że jest I tak idziemyNie krokiem w krokNierównym szlakiemJa~noga a on skok w bok Traw biały duchTowarzysz druhMój …

Z psiego pamiętniczka

26 czerwca 2020 Drogi Psiamiętniku, Są czasem takie dni, że sobie pies myśli: psiarmageddon! Czwartek był właśnie taki. Najpierw wykąpał mnie pancio. Zmył ten obłędny aromat zajęczego truchła, które znalazłam na spacerze – całkiem jeszcze świeże leżało na mojej ulubionej chałdzie piachu. Kiedy wróciliśmy do domu, okazało się, że Kaprys …

Blondi

Szczeka.To radość. Cała jest radością. Czuje ją w ciele od czubka nosa po ruchliwą kitę ogona. Zaczyna nią kołysać energicznie, zachowując jednak powściągliwość Owczarka. Jest przecież damą! Niecierpliwi się, po suczemu  zapisując pazurami rytm oczekiwania w niespokojnym parkiecie. Chce wybiec przez drzwi, pokonać długi ciemny hol i wypaść na zewnątrz, …

Pogoń

Wołam.Przybiega zziajany, rozgrzany polami.Przeczesany krzewami podleśnych tarnin.Wytarzany w drżących cieniach brzóz.Sierścią zebrał rzepy z najeżonych traw.Zamiótł ogonem opadłe igliwia drzew.Obszczekał mrowisko. Nieostrożnie.  Wzburzone mrowie dezaprobaty. Mrówczy orszak przedziera gąszczem karku i pnie się z mozołem po włochatej grani ucha. Odpada nagle, strząśnięty w przepaść.Przekopał sypkie podłoże sosen.Wydrapał chłodną jamę i …

Poznajmy się

– Cześć, szukasz psa? April odwraca się i patrzy na nieco wyższego od niej bruneta ze śmiesznym kapeluszem na głowie. – Yyy tak, szukam psa – uśmiecha się delikatnie. W tym samym momencie próbuje ustalić czy stojący przed nią chłopak jest zdrowy na umyśle, bo taki szeroki uśmiech plus welurowy …