Show – historia Wielkiego Typa w moim domu

Wszedłem do kuchni i zbladłem. Moja miska była pusta. – Jak to?! Moja Pani zapomniała o mnie?! – myśli kręciły się w kółko jak mój pyszczek za ogonem. Musiało coś się wydarzyć. Byłem tego pewien! Moja miska zawsze zapraszała mnie do szamania. – O i jeszcze to! Fuj! Kuweta z …

Wolność

Jaki jest koń, każdy widzi, ale czy każdy wie?Miłość, oddanie, obojętność czy strach?Zastanawia tylko wędzidło wbite zbyt mocno obcością znajomą w wargi delikatne, wrażliwe na dotyk wilgotnych traw. Chrapy zassane  niepokojem o oddech swobodny, wyczulone na zapachy łąk niesione wiatrem w nozdrza rozwarte szeroko, pulsujące rytmem zmian dnia i pór …

Podróż

Żaden pies nie żyje wiecznie- mówiłaś- mieszając zupę, do której kulki ziela angielskiego zostały starannie wybrane podłóg wielkości. Trzymałaś je cierpliwie, aż poddane twardej selekcji apelu na placu wyciągniętej dłoni, wybrane zostaną starczymi palcami do wrzątku. Tęsknię za nią- mówiłaś- doglądając matki. Krążyła po pokoju niczym ćma wabiona dopalającym się …

Urodziny Matki -zapiski z kalendarza

Poniedziałek. Jestem.Jestem zazdrosna o cudze życia…Nie. Nie mam nic swojego.Nie jestem specjalistką w żadnej dziedzinie.Odbieram sobie wszystko to, czego pragnę.To kara. Grzech przeszłości. Cierp!Cierpienie i niepewność to wszystko, co znam.Boję się jutra. Nie poproszę o pomoc. Wtorek. Terapia.Coraz więcej rozumiem. Nie cieszy mnie to.Wspomnienia przychodzą jedno po drugim.Co ja z …

Mój pies i ja

Mój towarzyszMój obrońcaMoja radośćI mój pies Prężny ruchNagły zwrotŚlepy tropNatłok w trawie spraw Przestrzenią ziemiSzelestem zieleniDrżącym ciepłemIdę z moim psem Powietrza nabieraWzbiera radościąOddechem słonecznymŚpiew wysokich traw Ubrana w przyszłośćNiosę nadziejęJeszcze nieśmiałąJa wiem że jest I tak idziemyNie krokiem w krokNierównym szlakiemJa~noga a on skok w bok Traw biały duchTowarzysz druhMój …

Sylwester

Żywo kto żyw wzbija nieba błyskawicąRwie pierze w chaosie wietrznych korytarzyZderzają się krzyki w ogni chmur odmętachZagłuszony hukiem ptasi wrzask wezbrany Spłoszone serca leśnymi ostępamiWyłamują pęciny w bruzdach młodniakówBiją kopytami w liściastej gęstwinieTną krwawe boki o ostrza żywopłotów Strach światło świszczące wwierca w kojce schroniskOpada wystrzałem w drżący beton klatekRozpala …

Z psiego pamiętniczka

26 czerwca 2020 Drogi Psiamiętniku, Są czasem takie dni, że sobie pies myśli: psiarmageddon! Czwartek był właśnie taki. Najpierw wykąpał mnie pancio. Zmył ten obłędny aromat zajęczego truchła, które znalazłam na spacerze – całkiem jeszcze świeże leżało na mojej ulubionej chałdzie piachu. Kiedy wróciliśmy do domu, okazało się, że Kaprys …

Blondi

Szczeka.To radość. Cała jest radością. Czuje ją w ciele od czubka nosa po ruchliwą kitę ogona. Zaczyna nią kołysać energicznie, zachowując jednak powściągliwość Owczarka. Jest przecież damą! Niecierpliwi się, po suczemu  zapisując pazurami rytm oczekiwania w niespokojnym parkiecie. Chce wybiec przez drzwi, pokonać długi ciemny hol i wypaść na zewnątrz, …

Pogoń

Wołam.Przybiega zziajany, rozgrzany polami.Przeczesany krzewami podleśnych tarnin.Wytarzany w drżących cieniach brzóz.Sierścią zebrał rzepy z najeżonych traw.Zamiótł ogonem opadłe igliwia drzew.Obszczekał mrowisko. Nieostrożnie.  Wzburzone mrowie dezaprobaty. Mrówczy orszak przedziera gąszczem karku i pnie się z mozołem po włochatej grani ucha. Odpada nagle, strząśnięty w przepaść.Przekopał sypkie podłoże sosen.Wydrapał chłodną jamę i …

Szczenię

Co to w ogóle znaczy, że umiera matka…?Matka, która jest martwa, to byt nienaturalny, nie przystoi przyrodzie…bo co to za radość obgryzać ucho, które się daje? Napadać paszczę zębatą, gdy ta się nie broni, kłapać na muchy srogie, co bzycząc zuchwale cisną się do jej oczu i mrówki rozpraszać maszerujące …