Bluszcz

“Kiedyś będziecie się z tego śmiać” – powiedziała mi przyjaciółka tydzień wcześniej. Chuja, a nie się będziemy śmiać. Śmiać się będziemy na pogrzebie. Ja na twoim, albo ty na moim. Pamiętasz nasz wyjazd nad jezioro? To był sam początek wiosny, twoje urodziny. Nocą wciąż jeszcze trochę mroziło. Ja właśnie wychodziłam z depresji, ty w swoim…

Pisarka

Minęło już pięć minut. Pięć długich minut, podczas których kursor w Wordzie migał, ale nie pojawiło się żadne słowo. Kaja gapiła się w ekran – już szóstą minutę. To tylko kolejny rozdział – powtarzała w myślach. – Napisałaś już trzy, napiszesz też czwarty. Żeby zmobilizować się do regularnego pisania, umówiła się ze swoją polonistką z…

Pionier

Jak będzie wyglądało życie nauczyciela stażysty w dobie nauczania wirtualnego?

Dom nad jeziorem

Długie, siwiejące włosy kładły się na oparciu wysokiego krzesła. Tone trzymała kubek z chłodną już herbatą przy ustach.  Jej myśli krążyły wokół spraw, które już od dawna nie powinny mieć dla niej żadnego znaczenia. Para smutnych oczu dojrzała sójkę za podwójną szybą. Ptak grzebał dziobem w igliwiu pod ogrodowym stołem – jedynym miejscem w okolicy,…

Mari i miód

Pachniał miodem. Tyle pamiętam. Miód i bursztyny. Jego ciepły, słodki zapach mieszał się z gryzącym kadzidłem, które rozpalałam co wieczór, żeby nieco zamaskować zapach mojej piwnicy. A musisz wiedzieć, że piwnice wiedźm potrafią nieźle cuchnąć. Aromaty ziół, olejów i kwiatów zwykle przegrywają  z zapachem krwi, stęchlizny i siarki. Kadzidło jest niezbędne. A mimo wszystko ten…

Lisie stosy

Budzi mnie ciężki zapach kadzidła. Otwieram oczy i rozglądam się po zadymionym pomieszczeniu bez okien. Tańczące płomienie świec oświetlają stosy wypchanych zwierząt – głównie ptaków, lisów i saren. Dostrzegam też kilka borsuków i olbrzymiego jelenia w dość groteskowej pozycji. Wiszące pod sufitem plastikowe gwiazdki na baterie zaplątały mu się w poroże. Na ciężkim stole stoi…

Nie będzie całowanek

Te poranki to ostatnio mam fatalne. Pierdyliard budzików. Ciemno, buro, nieprzyjemnie. Zwlekam się z łóżka i ubieram dżinsy na piżamę. „Jak wrócę ze spaceru z psem to wracam do łóżka” – przysięgam sobie co rano, chociaż jak dotąd ani razu mi się jeszcze nie udało. Przed wyjściem wypijam jeszcze gorącą herbatę. Parzy mi język. Piję…

Jak to było?

ALTERNATYWNE ZAKOŃCZENIE SERIALU „W GŁĘBI LASU” na podstawie książki Harlana Cobena Zatrzasnął drzwi samochodu i energicznym krokiem ruszył w stronę domu opieki. Przy recepcji zaanonsował się, a pielęgniarka zadzwoniła do pokoju 45 po Dawida. Elegancko ubrany starszy pan wyszedł do holu, skinął na Pawła. Wyszli razem do ogrodu. Kiedy usiedli na ławce, mężczyzna zapytał. Po…