Moje potwory

Ktoś mi powiedział ostatnio, że rozwój zaczyna się wtedy, gdy sama masz już dość własnych potworów. No właśnie – to jest dokładnie to, co od dawna czułam: obrzydły mi moje potwory. Ich nieustanna obecność na granicy spojrzenia. Ich niewidzialne spojrzenia, wlepione we mnie, dokądkolwiek się nie ruszę, szydercze szepty, które tylko ja słyszę. Zmęczyła mnie…

PRZEKLĘTY MRÓZ!

– Blin, kakoj koszmar! Ostre, jakuckie światło oślepia Dziadka Mroza, odbijając się od sopli zwisających z okiennej ramy. Dziadek stoi w oknie w wełnianych połatanych kalesonach i poplamionej żonobijce, patrząc niechętnie na czapy zamrożonego śniegu, zalegające na balkonie w przeciwległym bloku. Stoi w tym oknie i jak co dzień nie może uwierzyć, że na starość…

Kształty widziane kątem oka

Znasz to na pewno. Te kształty, widziane kątem oka. Znikają zawsze, gdy gwałtownie odwrócisz się w ich stronę. Chcesz przyłapać je na gorącym uczynku, ale nigdy się nie udaje. I sama nie wiesz, co bardziej Cię mrozi – ryzyko, że mogłyby tam naprawdę być, czy może fakt, że ich nie dostrzegasz. Jeżąca włoski na skórze…

Co Królowa Bona zobaczyła roku pańskiego 2021

– Marian, tu jest jakby luksusowo! – powiedziała Królowa Bona, zapominając o byciu nobliwą i staropolską. Monarchini z błyskiem w oku patrzyła na pochylone nad zeszytami głowy. Sługa, podtrzymujący tren jej sukni, pokiwał dyskretnie głową, przyznając rację swojej władczyni, choć nie mogła widzieć tego gestu, bo stała odwrócona do niego plecami. W żeliwnej kozie wesoło…

Powrót do domu

Pocą mi się dłonie. Cholera, denerwuję się! Lniana koszula przykleiła mi się do pleców, pot płynie strużkami po czole. Owszem, jest gorąco i wilgotno, ale do tego jestem przyzwyczajony. Za to ten węzeł w żołądku to coś nowego. Uświadamiam sobie, że boję się reakcji starych przyjaciół. Projektuję je sobie, ale to tylko moje domysły, oparte…

List pisany w emocjach

Warszawa, 27 października 2020 roku Witaj, Kochana! Chciałam pisać do Ciebie o zupełnie innych rzeczach. Chciałam opowiedzieć Ci o Klubie Otwartej Szuflady i o tym, że wróciłam do pisania (tak bardzo mi tego brakowało! Tak samo, jak naszych listów…). Chciałam dorzucić parę słów o wyjeździe do Gdańska – na mecz, wyobrażasz sobie? W życiu nie…

To we mnie jest brak?

Scrollując jakiś czas temu instagrama trafiłam na “Wycinek w termosie”, który brzmiał: “Bo we mnie jest brak”. W pierwszej chwili go polubiłam, ale potem zrobiłam mentalny krok w tył – i cofnęłam polubienie. Bo co to znaczy, że mówię o sobie, że jestem wybrakowana? W porównaniu z czym? I dlaczego mam przyklaskiwać temu, że ktoś…

Podglądanie wnętrza Ziemi

Prolog Jesteśmy w zupełnie innym świecie. Jechaliśmy przez płaską, pustą zieleń, potem pola lawowych kamieni, a teraz nocujemy w miasteczku, które przycupnęło na surowym wybrzeżu i trwa tak sobie na wietrze.  Wieczorny spacer przez pustkę: puste ulice, pusty port. Cisza. Nie słychać nawet morskich ptaków. Może nie zwróciłam na nie uwagi, pochłonięta zapachem oceanu? Idziemy,…

Astronautka

Jeszcze wczoraj wydawało mi się to świetnym pomysłem. Przecież to jedna z największych atrakcji Czarnogóry! A przynajmniej tak ją reklamują wszystkie przewodniki. Obłędny kolor wody, niezapomniana przygoda, wspomnienia na całe życie. Zdjęcia mnie zachwycają – dzikość, zieleń lasu, spieniony, wartki nurt i progi na rzece. M. jest podekscytowany, nie może się doczekać – mówił o…

Stoję w twoim cieniu

Lekki wiatr głaszcze mnie po twarzy, przeczesuje moje długie włosy i zostawia mnie z uśmiechem, znikając za moimi plecami. Stoję boso w trawie, czując każde źdźbło łaskoczące moją skórę. Z rękami w kieszeniach dżinsowych szortów zadzieram głowę, by przyjrzeć ci się dokładnie. Chłonę tę chwilę. Zapamiętuję, że jest ciepło, choć na szczęście już nie duszno….