O dziewczynce, która zapragnęła zostać drzewem

Dawno, dawno temu pewna dziewczynka zapragnęła zostać drzewem. Pomysł ten, zgoła niecodzienny, przyszedł do niej znienacka. Być może ktoś sprowokował ją celnie zadanym pytaniem, a może po prostu pewnej nocy wyśniła, że wrasta silnymi korzeniami w wilgotną ziemię. Sama nie była pewna.

Artysta

“Jestem tu sam.Jestem tu sam.W betonowym mieście.W betonowym mieście.”Le Illjah, Betonowe Miasto Zamknięty w ciasnych ścianach mojego domu i głowy, spędzam coraz więcej czasu w wirtualnej rzeczywistości, przestrzeni moich myśli, z czasem coraz czarniejszych, coraz ciemniejszych. Fałszywe okna nie wpuszczają nawet pół promienia światła, a sztuczne światło lampy imitującej Słońce nie wywołuje euforii, jaką potrafią…

Przyjaciółki

Kiedy byłyśmy małe, robiłyśmy sobie kapelusze z szarego papieru pakowego. Sklejałyśmy je taśmą klejącą a potem malowałyśmy na nich wzorki farbkami plakatowymi. Ja Tobie wymalowałam niebieski wzorek. Ty mnie, czerwone esy floresy.  Udawałyśmy w tych sterczących kapeluszach tureckie księżniczki. Robiłyśmy sobie sukienki z chust mojej mamy, puszczałyśmy kasetę Enigmy i ćwiczyłyśmy tańce brzucha. A potem…

Anatomia kariery

Do naszego gabinetu poczta przychodziła dwa razy w tygodniu. Z reguły były to: rachunki (na chuj z nimi), holoulotki (diabli nadali to ustrojstwo) albo pogróżki dla Neurina, jeśli jakaś matka odkryła tatuaż, który pociecha strzeliła sobie u niego, udając, że ma powyżej osiemnastu lat. Ale tego dnia listonosz przyniósł przesyłkę do mnie. Stary robot pocztowy,…

Zostały mi smocze opowieści

Zostawił mi ją, odchodząc. Powiedział, że zawsze, gdy będę potrzebować jego siły, ona mi ją przywróci. Przytulałam ją do serca i słyszałam pieśń, którą śpiewał, gdy jeszcze świat mógł pomieścić w sobie jego i jemu podobnych. Mieniła się wieloma barwami. Jak na obrazie, malowanym akwarelą, kolory zlewały się ze sobą, przechodziły przez siebie warstwami, przelewały…

Kobiecy mit o stworzeniu świata

Bogini wyłoniła się z Ducha, razem z wszystkim, co istnieje, i ruszyła by obejść martwy, rozświetlony gorącą lawą świat. Tysiące, miliony słonecznych cykli mijało, a ona szła i tańczyła, a gdzie stąpnęła jej noga, tam powstawało życie. Pierwsze komórki łączyły się w pary, w kolonie, potem w proste organizmy. Z martwej materii budowała się materia…

Jeżyk

Krystyna prowadzi samochód krętymi leśnymi drogami. Właśnie minęli miejscowość Laski, a jej mąż reaguje tym samym brodatym żartem, co zawsze, kiedy jadą tą drogą: – Ciekawe, czy są jakieś fajne laski w tych Laskach? – Jeeeeżyk! – wyje Maciuś na tylnym siedzeniu. Najpierw Krystyna myśli, że przejechała jakiegoś jeża, ale przecież nic nie poczuła, no…

PRZEKLĘTY MRÓZ!

– Blin, kakoj koszmar! Ostre, jakuckie światło oślepia Dziadka Mroza, odbijając się od sopli zwisających z okiennej ramy. Dziadek stoi w oknie w wełnianych połatanych kalesonach i poplamionej żonobijce, patrząc niechętnie na czapy zamrożonego śniegu, zalegające na balkonie w przeciwległym bloku. Stoi w tym oknie i jak co dzień nie może uwierzyć, że na starość…

Powrót do domu

Pocą mi się dłonie. Cholera, denerwuję się! Lniana koszula przykleiła mi się do pleców, pot płynie strużkami po czole. Owszem, jest gorąco i wilgotno, ale do tego jestem przyzwyczajony. Za to ten węzeł w żołądku to coś nowego. Uświadamiam sobie, że boję się reakcji starych przyjaciół. Projektuję je sobie, ale to tylko moje domysły, oparte…

Stoję w twoim cieniu

Lekki wiatr głaszcze mnie po twarzy, przeczesuje moje długie włosy i zostawia mnie z uśmiechem, znikając za moimi plecami. Stoję boso w trawie, czując każde źdźbło łaskoczące moją skórę. Z rękami w kieszeniach dżinsowych szortów zadzieram głowę, by przyjrzeć ci się dokładnie. Chłonę tę chwilę. Zapamiętuję, że jest ciepło, choć na szczęście już nie duszno….