Kobiecy mit o stworzeniu świata

Bogini wyłoniła się z Ducha, razem z wszystkim, co istnieje, i ruszyła by obejść martwy, rozświetlony gorącą lawą świat. Tysiące, miliony słonecznych cykli mijało, a ona szła i tańczyła, a gdzie stąpnęła jej noga, tam powstawało życie. Pierwsze komórki łączyły się w pary, w kolonie, potem w proste organizmy. Z martwej materii budowała się materia…

Jeżyk

Krystyna prowadzi samochód krętymi leśnymi drogami. Właśnie minęli miejscowość Laski, a jej mąż reaguje tym samym brodatym żartem, co zawsze, kiedy jadą tą drogą: – Ciekawe, czy są jakieś fajne laski w tych Laskach? – Jeeeeżyk! – wyje Maciuś na tylnym siedzeniu. Najpierw Krystyna myśli, że przejechała jakiegoś jeża, ale przecież nic nie poczuła, no…

PRZEKLĘTY MRÓZ!

– Blin, kakoj koszmar! Ostre, jakuckie światło oślepia Dziadka Mroza, odbijając się od sopli zwisających z okiennej ramy. Dziadek stoi w oknie w wełnianych połatanych kalesonach i poplamionej żonobijce, patrząc niechętnie na czapy zamrożonego śniegu, zalegające na balkonie w przeciwległym bloku. Stoi w tym oknie i jak co dzień nie może uwierzyć, że na starość…

Powrót do domu

Pocą mi się dłonie. Cholera, denerwuję się! Lniana koszula przykleiła mi się do pleców, pot płynie strużkami po czole. Owszem, jest gorąco i wilgotno, ale do tego jestem przyzwyczajony. Za to ten węzeł w żołądku to coś nowego. Uświadamiam sobie, że boję się reakcji starych przyjaciół. Projektuję je sobie, ale to tylko moje domysły, oparte…

Stoję w twoim cieniu

Lekki wiatr głaszcze mnie po twarzy, przeczesuje moje długie włosy i zostawia mnie z uśmiechem, znikając za moimi plecami. Stoję boso w trawie, czując każde źdźbło łaskoczące moją skórę. Z rękami w kieszeniach dżinsowych szortów zadzieram głowę, by przyjrzeć ci się dokładnie. Chłonę tę chwilę. Zapamiętuję, że jest ciepło, choć na szczęście już nie duszno….

Ocieplanie wizerunku

Dym unosi się zawijasami pod sklepienie jaskini, snuje się wokół stalaktytów i niknie w wilgotnej ciemności. Wilgoć perli się na imponujących pajęczynach i opada wraz z kurzem ku kamiennej posadzce. Jest cicho, tak cicho, że zdaje się, jakby cisza rosła niczym bańka i odbijała się od kamieni. W końcu smugi dymu płoszą grupkę nietoperzy. Zwierzęta…

Używana

Są takie ogłoszenia, których nigdy nie powinno czytać się na rauszu. Sprzedam trumnę. Najwyższa klasa, z połyskiem i wszelkimi potrzebnymi atestami. Używana. – Ja pierdolę, Duśka – mówi Kamilko, a głos mu się trzęsie jak ręka, którą polewa sobie browara – czy ty to widzisz? – Widzę, bo częstujesz mnie piwem, a nie bimbrem spod…

O wiecznej tęsknocie

Rozpoczęło się niewinnie. Od małej tęsknoty za smakiem delikatnego, białego twarogu i prawdziwego chleba. Takiego na zakwasie, puszystego, z chrupiącą skórką, różniącego się w każdym calu od gumowych wypieków jakie jadła od pół roku. Zaczęło ją kłuć w śródpiersiu. Skrzywiła się znając to uczucie aż za dobrze. Pojawiła się tęsknota za jaskrawo-zieloną tapetą w jej…

To drugie życie

Kochana Siostro, Jestem znowu w Południowym Sudanie. Tym razem w Agoku.  To totalna dziura pośrodku pustyni. Upał i smród spalin obezwładniający. Jeszcze się przyzwyczajam. Stare dobre tureckie kible za przepierzeniem i prysznice, w których w każdej chwili może zabraknąć wody. Okrągłe gliniane domki – tukule, w nich nasze kwatery. Pralnia, magazyn, domek radiooperatora, studnia, generatory,…

ZEGARMISTRZ

Przekroczyła próg i weszła do środka. Minęło 25 lat odkąd była tu po raz ostatni. Drzwi poruszyły mały dzwonek, który staroświecko zadźwięczał. Pamiętała, jak będąc małą dziewczynką otwierała te drzwi wielokrotnie, bawiła się dzwonkiem, aż jej “wujek” zegarmistrz żartobliwie groził palcem zza kontuaru. Tak naprawdę bardzo się cieszył, że przychodziła i tolerował jej niewinną zabawę….