Zdjęcie

Mieszkanie wymarłe niczym miasto duchówRozprowadza po kątach nieswoją ciszęW pokojach wyłączonych z prądu milczenieZa oknem uchylonym wysięk z czarnych chmur Za oknem pociemniałym mrok podwórzaRozchyla nieśmiało kurtyny zasłonPogłębia marszczenia firan zastanychPowietrzem omdlałym późnego lipca Lipca dusznością wieczorną stępiałeZmysły płatają niewybredne figleZwodzą przez chwilę krótką na mgnienieManowcami wspomnień sypią sól w oczy Okiem wątpiącym zapatruję w…

Skarb

Mam jakieś 5, może 6 lat.  Spędzam wakacje w domu babci Ireny. Siedzę po turecku na bordowym dywanie w dużym pokoju. Nad moją głową góruje potężna meblościanka z ciemnego, lakierowanego drewna. Mebel od zawsze mnie fascynuje i pobudza moją wyobraźnię. Ma mnóstwo tajemniczych szafeczek, szufladek, zakamarków. Jest też zamykany na klucz sekretarzyk.  Najcenniejszy skarb znajduje…

W poszukiwaniu szczęśliwych wspomnień

Nie potrafię wyciągnąć ani jednego szczęśliwego wspomnienia jakby opadły na dno pod ciężarem tych złych. Patrzę na taflę. Woda jest tak mętna jak wyrzuty sumienia. Nie widzę, co skrywa. Nie widzę dna. Wiatr smaga moje policzki malując je czerwienią. Stoję nieruchomo, bojąc się zostać, bojąc się odejść. Czy mam tylko te złe wspomnienia? Chmury rozchodzą…

Żeglarka Nostalgicznych Mórz

Nigdy nie pomyślałam, że się odważę, a jednak siadłam za sterami Statku Wspomnień. Nie powiem, była to ciężka decyzja – tym bardziej, że do jej podjęcia zmusiły mnie: dwa wypchane żbiki ze strychu mojej babki, faun z lekko zbereźnego obrazu, moja własna prababka, którą poznałam tylko dzięki temu, że miała taką samą wadę wymowy, jak…

Koralik

Nie pamiętała pomarańczowego koralika z tych czasów, gdy był jeszcze częścią całego sznura. W świecie, w którym istniała już ona, koralik zawsze był małym szpargałem. Kręcił się po szufladach, wypadał z zakamarków, znajdował się w najmniej oczekiwanym momencie. Widywała go czasem wśród pożółkłych książek po prababci, niekiedy między rozkosznymi filiżaneczkami w drobne, fioletowe kwiaty, a…

Księżycowe pieśni

Nie pamiętam, dlaczego tamtego wieczoru byłam w ogrodzie, zasypanym śniegiem aż po górne przęsła płotu. Miałam wtedy kilka lat, to jedno z moich pierwszych już teraz wspomnień. Pamiętam, że to była zima. Że babcia – królowa opiekuńczości, roztaczająca nade mną zawsze swoje skrzydła – jakimś cudem wypuściła mnie tak późno z domu. Pewnie narzekała, że…

Barwa nieba

Są takie czarnobiałe zdjęcia, które w moim oku nadal cieszą pełnią barwy. To wspomnienia, które trzymam najbliżej przy sercu. Pierwsze dziecięce kroki w falbankowych sukienkach, nieporadne uśmieszki znad wózków dla lalek, połacie podwórka, które kiedyś było jak przeogromny kontynent czy helikopter na monety w sklepie, gdzie robiliśmy sobotnie zakupy – na zdjęciu już szarawy, w…

I jak Indie

Dziesięć lat temu podekscytowana siedziałam w fotelu samolotu bacznie śledząc jego lot na telewizorku. Pierwszy wyjazd poza granice UE, wolontariat i ten bardzo egzotyczny i orientalny kraj. Cieszylismy sie na widok podróżnych w sari, kurtach czy turbanach, bo wiedziałyśmy, że oni lecą do domu – a my na przygodę naszego życia. Wylądowałyśmy w kraju, który…

Wolność Głupiego Jasia

Jako dziecko często czułam się wolna. W weekendy siadałam na tylnym siedzeniu Poloneza Caro i jechałam z rodzicami do bezkresnych lasów Roztocza. Odległość liczyłam piosenkami Kaczmarskiego, odtwarzanymi z niezliczonych kaset, które walały się w schowku samochodowym. Najczęściej leciała oczywiście kaseta „Live”, a ja na widok czarnej kuli ziemskiej przetykanej złotymi błyskawicami czułam, że skóra wywraca…

Mój Dom

Stoję w tłumie ośmiu tysięcy osób, pod sceną z widokiem na Artura Gadowskiego w spodniach tak ciasnych, że odznacza mu się penis. Naelektryzowany tłum, rozgrzany przez radomskie zespoły, Thorn i Lustro, Hołdysa i Piotrka Lato piszczy i wrzeszczy w ciepłą noc. Czy ktoś jeszcze pamięta Piotrka Latę? Nie miałam kasy na bilet, więc z grupą…