„Puść to jeszcze raz Hans, to takie ładne…”

Igła gramofonu spadła gwałtownie na szelakową płytę. Jakub zaciągnął się głęboko i przytrzymał dym w płucach. Wypuszczał go powoli, patrząc jak sinoniebieskie smugi penetrują każdy kawałek pokoju. „Gdybym miał milion w majątku swym…” – zanucił razem z głosem dobiegającym z tuby. Uśmiechnął się gorzko na te słowa. „Milion” – pomyślał …

Miał być ślub…

„I chuj Ci w dupę, pojebie” – krzyknęła Katarzyna. Odwróciła się zamaszyście. Turkusowym trenem, sukni z epoki zamiotła płatki białych róż, rozsypane chwilę wcześniej przez dziewczynkę w różowej, tiulowej sukience. Cały kościół zamarł. Pan młody, goście, ksiądz (którego Katarzyna i tak nienawidziła, od pierwszej nauki przedmałżeńskiej). Płomienie świec, migoczące dotychczas …

Coffee time!

Ekspres zabuczał, a następnie wypluł z siebie brązową ciecz, którą ciężko nazwać kawą. Kacper westchnął i odłączył urządzenie z prądu. Czasami twardy reset pomagał. Podłączył. Ekspres zamrugał wesoło wszystkimi światełkami i zażyczył sobie uzupełnienie pojemnika na wodę. Kacper przymknął oczy i policzył w myślach do dziesięciu. Tę poranną medytację, przerwało …

Doesn’t share food!

„Nie odważysz się tego zrobić” – wysyczała przez zaciśnięte zęby. Czuła jak żółć podchodzi jej do gardła. Miała wrażenie, że zaraz zacznie z ust. Ręce trzymała sztywno wzdłuż ciała. Dłonie zaciśnięte w pięści. Czuła jak starannie pomalowane na czerwono paznokcie, wbijają się w delikatną skórę. Jutro będzie miała odciśnięte krwawe …

To nie tak jak myślisz

Odłamki szkła chrzęściły pod podeszwami ciężkich, roboczych butów. Z mebli porąbanych na kawałki ocalało tylko solidne dębowe biurko. Henryk Wolke rozglądał się niewidzącym wzrokiem. Okno było otwarte. Wiatr unosił poszarpane firany. Dookoła fruwał kaczy puch z rozciętych poduszek i pierzyn. Po Bolku Wituckim, z którym Henryk umówił się na spotkanie …

Skutki uboczne

W powietrzu unosił się zapach środka do dezynfekcji. Magda rozprostowała prawą nogę i pomasowała się po łydce. Od wielogodzinnego siedzenia w jednej pozycji, łapały ją skurcze. Rozejrzała się po poczekalni. Ściany były pomalowane na zielono, Olejna farba gdzieniegdzie odprysnęła, odsłaniając szary tynk. Jarzeniowe światło odbijało się od podłogi wyłożonej linoleum. …

Bożena

Bożena szybkim krokiem szła przez wieś. Chusta, którą w pośpiechu narzuciła na ramiona, łopotała na wietrze. Stawiała długie kroki, wzbijając dookoła nóg tumany kurzu. Spieszyła się. I to bardzo. Musiała koniecznie spotkać się z księdzem dobrodziejem przed poranną mszą. Na nią zawsze schodzili się wszyscy mieszkańcy. Bożena wiedziała, że autorytet …

Różne przyczyny

Małgosia, dla przyjaciół Margaret, nigdy nie przypuszczała, że będzie dzielić łóżko z dwiema obcymi kobietami. „Do dupy z taką wycieczką” – myślała i przeklinała swoją decyzję, przez którą znalazła się w tym mało komfortowym położeniu. Musiała też przyznać sama przed sobą, że czuje się też odrobinę zdegustowana i zaskoczona położeniem, …

Co ten Patryczek….?

Telefon zadzwonił, kiedy gotowałam w kuchni makaron. Olałam go. Telefon nie makaron, oczywiście. I tak domyślałam się kto dzwoni. Patryk od rana zasypywał mnie SMS-ami, w których zapewniał mnie o swojej wielkiej miłości. Kiedy nie odpisałam na żaden z nich, postanowił mnie zamęczyć wydzwanianiem. Chwyciłam emaliowany garnek i wylałam makaron …

„A gdy będę umierał, umierał, umierał…”

Ewa przebudziła się, gwałtownie łapiąc powietrze. Przez chwilę nie wiedziała, gdzie się znajduje. Spanikowana, usiłowała przeniknąć wzrokiem półmrok otulający pokój. W końcu natrafiła na włącznik lampki nocnej i łagodne światło zalało pomieszczenie. Przymknęła oczy. Oddychała głęboko, starając się uspokoić rozszalałe serce. Tłukło się w klatce, jakby miało z niej zaraz …