K jak Kot
Obudziło mnie delikatne wołanie “No wstawaj. Chodz za mna”. Otworzyłam zaspane oczy. Nikogo oprócz chrapiącego męża nie było. Czy to jego chrapanie mogło mnie wołać? przeszło mi przez myśl. W tej samej chwili usłyszałam niemrawe ziewnięcie połączone z miauczeniem. Wtedy to zobaczyłam siedzącego na nocnym stoliku mojego kota – Ciapka. “To ty mnie wołasz, kocie?”…
