W 2020 przestałam latać za chłopakami.

Dosłownie i w przenośni, bo jeszcze w 2019 co to był za problem obrócić wte i wewte z Barcelony do takiej Ustki dajmy na to. Przecież czekał tam na mnie tym razem już na pewno ojciec moich dzieci, przyszły kompan do podróży dookoła świata i mąż jakiego można tylko pozazdrościć. Chuj, że poznałam go na…

Nie będzie całowanek

Te poranki to ostatnio mam fatalne. Pierdyliard budzików. Ciemno, buro, nieprzyjemnie. Zwlekam się z łóżka i ubieram dżinsy na piżamę. „Jak wrócę ze spaceru z psem to wracam do łóżka” – przysięgam sobie co rano, chociaż jak dotąd ani razu mi się jeszcze nie udało. Przed wyjściem wypijam jeszcze gorącą herbatę. Parzy mi język. Piję…

Zapiski paryskie, 2020

Wiesz, ja się po tym roku różnych rzeczy spodziewałam. Najpierw dobrych, bo zwykle 1 stycznia tak mam, że będzie pięknie, ale potem już tylko złych, bo udzieliły mi się te  klimaty ponietoperzowe. I nie zdarzyła się chyba żadna z tych zaplanowanych rzeczy. Ani złych, ani dobrych. Wszyscy mówili, że ten 2020 będzie wyjątkowy. No wiesz,…

Niespodzianka

Jak codziennie po południu siedzę ze swoim synkiem na podłodze i bawimy się. Rolety już zasłonięte, bo na dworze zmrok z padł jakiś czas temu. Siedzimy i czytamy książeczki. Kolejny raz wjeżdża Pucio – już zastanawialiśmy się z Karolem czy go gdzieś nie schować. No ile razy można wałkować tę samą książkę, w której w…

Prywatne osiągnięcia w 2020

Czy udało mi się coś zrealizować w 2020 roku? Czy mam na koncie osiągnięcia, z których jestem dumna? Czy wydarzyło się coś pozytywnego w 2020 roku? Tak. I to nie jedna rzecz. Idąc chronologicznie. Odbyłam nie jeden, a 2 kursy pisania i to był mój zrealizowany plan. Tak, w 2020 udało mi się zrealizować jakiś…

Decyzje

Tak sobie siedzę i się zastanawiam: co ja właściwie zrobiłam w 2020 roku? Parę rzeczy by się znalazło. Trochę kłóciłam się z ludźmi – rok jak co roku, żadna nowość, jestem w tym świetna. Dowiedziałam się też o sobie kilku nowych rzeczy – okazuje się, że nie zawsze muszę pełnić rolę lokalnej szeryfki, ogarniaczki, starostki…

Jak przerwałam wyścig

Od chwili, gdy poszłam do szkoły, biegnę. Biegnę przez życie, aby jak najszybciej skończyć dany etap i przejść do następnego. Biegłam po uznanie nauczycieli i świadectwo z czerwonym paskiem. Po akceptację koleżanek z klasy i uznanie pierwszych chłopców. Ścigałam się o jak najlepsze wyniki z klasówek, egzaminów gimnazjalnych, matury. Gdy w danym etapie nawaliłam, pocieszałam…

Historia 2020 roku

Rozpoczynając 2020 powiedziałam sobie: To będzie Twój rok! Znalazłam (wreszcie!) dobrą pracę, zapisałam się do pierwszej (jeszcze nieoficjalnej) edycji Szuflady, przeszłam kurs copywriterski, byłam na warsztatach rozwojowych. I poczułam, że żyje, sama siebie motywując do działania, mniej się bałam, zaczęłam znowu ufać ludziom. Myślałam w duchu, wreszcie się ułoży! I nic z tego nie wyszło….

Rok dziecka szczęścia

Rok 2020 nie zaczął się dla mnie zbyt pomyślnie. Nieudany związek, który tak naprawdę nie zdążył nawet stać się związkiem, kolejna zmiana mieszkania. Nie miałam w sobie energii na to, żeby po raz kolejny walczyć z tymi samymi wiatrakami. Przyjaciółka powiedziała mi ostatnio, że uważa mnie za dziecko szczęścia. Kompletnie się z tym nie zgodziłam,…

Jak zostałam szeptuchą.

To był pamiętny rok. Na świat spadła zaraza. Zapanowało ogólne przerażenie. Ludzie bali się wziąć głębszy oddech. Zostaliśmy zamknięci w domach… Słyszałam szepty, że to jakaś klątwa dopadła ludzkość. Zemsta bogów. Może tak było. Kto to wie? Postanowiłam się jednak tym za bardzo nie martwić, a raczej wykorzystać ten czas jak najlepiej. Zastanawiałam się co…