Specjalizacja: tłumaczeniowa, język: psi

Nowy rok sprzyja nowym rzeczom. Zmiana cyferki na końcu kodu to jakiś taki porządny kop w tyłek i całkiem nowa, świeżutka energia do działania. I ja zwykle też tak mam. Ale powiem wam, że w tym roku przechytrzyłam system. A raczej przechytrzyłam go w zeszłym roku, bo chciałabym wam opowiedzieć o moim objawieniu końcówki dwatysiącedwudziestego….

Palące linie na ciele

Najstarsza w tym roku skończy 30 lat. Pozostałe to dwudziestki. Towarzyszą mi od pewnego etapu życia. Nie zapraszałam ich, wręcz nie chciałam, aby się pojawiły. I tak przyszły. Były jak natrętny krewny, którego nie możesz się pozbyć. Z czasem nasza relacja pogarszała się. Uznałam je za wroga, który podstępnie niszczy mi życie. Wolałam zamknąć się z…

Taka ja…

Wyobraź sobie nieco postrzeloną dziewczynę (jakoś myślę o sobie dziewczyna, nie kobieta) o długim blond warkoczu. Warkocz jest moim znakiem rozpoznawczym, sięga za tyłek, jest dość gruby i prawie zawsze zdobi moją głowę. Lubię go nawet bardzo, ale czasem gałgan mnie wkurza i mam chęć go obciąć aż do uszu. Po czym reflektuję się i…

Zimowa opowieść

Przyjeżdżają całą rodziną – dorośli i roześmiane dzieci. Przywożą dary, ciepłe koce i smakołyki. Przechadzają się między kojcami. „Jaki piękny piesio!”, „Jesteś śliczny!”, „Mamo, mamo, zobacz, jaki kochany!”, „Czy możemy wyprowadzić go na spacer?” – słyszysz o wszystkich, tylko nie o sobie. Szczekasz, by zwrócić na siebie uwagę, drapiesz w pręty, kręcisz bączki jak szalony,…

Piegi po prawej

Odkąd pamiętam, miałam problem ze swoim ciałem. Kiedyś najchętniej schowałabym je w takiej zbroi, jaką miał George Michael w teledysku do „Freeek!”. Oddzieliła seksownym pancerzykiem wszystkie mięciutkie powierzchnie od przerażającego świata, który patrzy, analizuje i ocenia. Ukryła pod za dużą bluzą. Schowała pyzatą buzię pod firaną włosów. Nie zaczęłam lubić się ze swoim ciałem, kiedy…

Zwykły, biały kubek

Powiesz: zwykły kubek ze Starbucksa. Biały. Rozmiar średni. Logo firmy nienachalnie wypalone w ceramicznej ściance. Duże ucho, mieszczą się wszystkie palce. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, taki sam znajdziesz w dowolnej kawiarni sieciówki na całym globie. Przecież nawet nie jest żadną pamiątką. Nie przywiozłaś go z Moskwy, Nowego Jorku czy Londynu. Nie dostałaś go w…

Intuicja i pryszcze

A ja Wam dzisiaj opowiem o czymś niesamowitym, być może niewiarygodnym. O czymś z czym część z Was może się nie zgodzić, ale reszta przytaknie.

Mój pies i ja

Mój towarzyszMój obrońcaMoja radośćI mój pies Prężny ruchNagły zwrotŚlepy tropNatłok w trawie spraw Przestrzenią ziemiSzelestem zieleniDrżącym ciepłemIdę z moim psem Powietrza nabieraWzbiera radościąOddechem słonecznymŚpiew wysokich traw Ubrana w przyszłośćNiosę nadziejęJeszcze nieśmiałąJa wiem że jest I tak idziemyNie krokiem w krokNierównym szlakiemJa~noga a on skok w bok Traw biały duchTowarzysz druhMój Kusy biesI Ja . ….

Ja i ja czyli neverending story.

Dziewczyno! Ogarnęłaś się już? Mam nadzieję, bo chce Ci powiedzieć, że życie to serio nie jest bajka a Ty nie jesteś jakaś pierdoloną księżniczka. Zabolało? Nie wygłupiaj się, serio. Znamy się nie od dziś. Wiem, że lubisz  prosto z mostu i konkretnie, ale że jesteś też wrażliwa i delikatna. Dlatego chcę żebyś wiedziała, a mówię Ci…

Klucz

Karol z Dagmarem włóczyli się bez celu po kamiennych korytarzach akademii. Nic ciekawego się nie działo i niesamowicie się nudzili. W końcu zaczęli się gonić zapuszczając w coraz dalsze zakamarki szkoły. Dagmar skoczył za róg a Karol za nim. Już miał krzyknąć „mam cię”, kiedy zobaczył wychodzącego z drugiego końca korytarza znienawidzonego profesora Gardomira. Szybko…