Nie z tego świata
Moje ciało leżało nieruchomo na migoczącym od wschodzącego słońca piasku, a przypływająca i odpływająca leniwie woda dotykała bosych stóp i zostawiała na nich zielone wodorosty. Długie, czarne włosy były rozczochrane i posklejane od morskiej wody i soli. Idealne zwykłe mani/pedi było w opłakanym stanie, a mój ulubiony kostium Chanel w rozsypce. Ech i zgubiłam kolczyk!…
