WOLNOŚCI 21/14
Z ulicy Wolności wołam cię Otwieram okno na drugim piętrze Wychylam się po sam kraniec myśli Stawiam stopę na parapecie wspomnień Z ulicy Wolności wołam dziś a jakby lata temu Czas przestał być Pragnę byś złapał mnie w ramiona Pamięci chcę trwać w zawieszeniu Z ulicy Wolności nasze razem zepsute myślą słowem I czynem Zdemolowane…
