Na tyłach willi Maksencjusza

Czy mogę być jednocześnie w roku 306 i 2025? Czary-mary, hokus-pokus… i mogę. Ba, jestem. Dobrze, że dziś nie muszę wierzyć w żadnego z bogów ani kłaniać się przed żadnym cesarzem, aby poślubić tego, którego kocham. Tak zwanego oblubieńca. Wzięłam zatem to, co lubię – od starożytnych rytuałów, przez polskie tradycje, na rzymskim oblubieńcu kończąc…

Impresja: Kość nr 17

teraz Światło jarzeniówki za każdym razem raziło ją w oczy. Myślała, że z biegiem lat się przyzwyczai – że tak jak służba zdrowia znieczula się na ból pacjenta, tak ona znieczuli się na ostre światło. Niestety, było odwrotnie. Im dalej w las, tym więcej wilków. Co za dziwna relacja – pomyślała, wpatrując się, jak światło…

Leon

Mam takie wspomnienie z jego dzieciństwa, Leon biega po podwórzu, goni się z naszym ukochanym przybłędą. Nazwaliśmy go Uszatek, bo jedno ucho miał oklapnięte. Był trochę ciapowaty, ale jaki pocieszny. Nasz kochany kundelek. Nie ma go już z nami niestety. Na myśl o tych beztroskich chwilach w oczach stają mi łzy, głos lekko się łamie….

W klimacie dziewięćdziesiątych lat

Żelazko Dezamet sunęło to w prawo, to w lewo prostując wszelkie zagniecenia, które jeszcze przed chwilą widniały na tkaninie.  Sumiennie w prawo i w lewo. Czynność powtórzona tysiąckrotnie. Pracę zawsze zaczynałam od swoich wielobarwnych koszul, potem na warsztat szły spódnice, na koniec chustki. Kabel w biało-czarne prążki wił się skocznie przy każdym moim ruchu. Podczas…

Twarz wielu

Kiedy myślę o tobie – a staram się za wiele nie myśleć – czasami zastanawiam się, czy mi się nie wydawało. Może widziałam to w jakimś filmie? Moja wyobraźnia podstawiła tylko twoją twarz i moje uczucia. Trudne do opisania. A reszta wydawała się jak z filmu klasy B. To tylko pierwsza myśl. Przez wiele lat…

Cykl życia motyla

Gdy gąsienica osiągnie odpowiedni rozmiar i masę, przyczepia się do gałęzi lub innego bezpiecznego miejsca i przekształca w poczwarkę. W tej nieaktywnej formie, która z zewnątrz wygląda jak nieożywiony obiekt, zachodzą niesamowite zmiany: gąsienica przeistacza się w dorosłego motyla. Ten proces może trwać od kilku tygodni do miesięcy, w zależności od gatunku. Zazdrościłam każdemu, kto…

Cytryny

Odkąd Julia pamięta, matka była zawsze zmęczona. Po pracy, przed pracą, w weekend, w święta. Przy oglądaniu telewizji i przy zmywaniu naczyń. Czuła narastającą złość patrząc na jej wiecznie skrzywioną minę. Julia poprosiła ją o cytryny tydzień wcześniej. Na zajęciach mieli malować martwą naturę. Dramatycznie ułożone ciężkie materiały jako tło, strategicznie rozmieszczone owoce. Światło i…

LIST NA DZIEŃ KOBIET DO MŁODSZEJ SIEBIE

Gdybym miała napisać list do młodszej siebie, napisałabym tak:  Cześć Stefcia, Twoje ciało to klucz. No ale jak to – odpowiedziałaby ta nastoletnia Stefania – ciało to wstyd i żenada, a moje jest szczególnie paskudne. Brzydkie, za długie, przygarbione, za chude, ale z miękkim brzuchem i z mikroskopijnymi piersiami. No fe i ble. Kto by…

Pożegnania i powroty

– Jak mogłeś mi to zrobić? Jak mogłeś zostawić mnie samą? Mieliśmy tyle pomysłów, tyle rzeczy było przed nami! Po jaką cholerę pojechałeś do tej Warszawy? Rozpacz otoczyła mnie jak welon z szarej mgły. Nie myślałam racjonalnie. Nie myślałam w ogóle. Byłam bólem. Nie dopuszczałam do siebie nikogo. Nie chciałam nikogo. Tylko ciebie. A ciebie…

Moja Czytelniczka.

Rosły mężczyzna w klasycznym zielonym prochowcu zamaszyście otwiera drzwi jednej z najpopularniejszych kawiarni w śródmieściu. Przekraczając próg, mruczy pod nosem coś bliżej niezidentyfikowanego. Przeszklenie odbija blask już nisko zawieszonego, jesiennego słońca a kilka suchych liści wpada do środka jak nieproszeni goście. Oślepiająca wiązka światła uderza wprost w jej oczy. Zdążyła tylko powiedzieć doniosłe ,,Dzień dobry’’,…