Gen kolendry

Zapowiada się cudowny wieczór. Jesteśmy po długim spacerze, dzień był przepiękny, ciepły, wiosenny. Pachną bzy, donikąd nam się nie spieszy. Słońce zmierza ku zachodowi, ciepłe światło złotej godziny podbija kolory parasoli, tworzących baldachim nad restauracyjnym ogródkiem. Jest mi dobrze. Siadamy w małym lokalu na Saskiej Kępie. Uwielbiam klimat ulicy Francuskiej …

Problem Ady

– Nie wierzę, że muszę cię o to znowu prosić – głos Ady jest roztrzęsiony. Wnętrze kawiarni „Chop Suey” rozświetla południowe słońce. Wydobywa z półmroku ciepłą barwę drewnianych ram okna. Pomarańczowe ściany, zamiast budować atmosferę przytulności, co prawdopodobnie było zamiarem właściciela lokalu, wydają się Adzie opresyjne. Kojarzą się jej z …

Narodziny

Ciemno. Nie wiem, czy moje oczy są otwarte, czy zamknięte. Z trudem dociera do mnie, że – mam oczy. Głowę – wąską, zakończoną ostrym pyskiem. Długą szyję, teraz nieprzyjemnie przygiętą. Raptem z ogromną wyrazistością doświadczam własnego ciała. Jest, zwinięte w kłębek, z nosem wciśniętym między kolana, łapami ciasno przytulonymi do …