Wiedźma Aleks

Na świecie istniała jedna z najsilniejszych mocy. Dawno zapomniana, zakurzona jak książki w zamkniętej od setek lat bibliotece. Wielu młodych czarodziejów i czarodziejek nie wiedziała nawet o jej istnieniu, tylko kilka wiekowych wiedźm pamiętało czasy sprzed Wielkiego Załamania, gdy ta siła królowała. Pozwalały sobie opowiedzieć o niej na sabatach, które odbywały się raz na 100…

Tutaj straszy

– Gaja ratuj! – Aleksandra nie zaczęła rozmowy od „dzień dobry” ani nawet „co u ciebie”, od razu z grubej rury  – Potrzebuję kogoś od ducha. „Co znowu, ja pierdolę, czy ja mam na stronie napisane „usługi czarownicowania”. Nie, tam wyraźnie stoi „usługi finansowe”. Nawet słowem nie wspominam o tym skąd do mnie przychodzą te…

Szczurołap

Czy gdybym mógł wybierać, zamieniłbym się z kimkolwiek? Nie zawsze. Nie w każdej chwili. Za nic nie oddałbym tych momentów, w których patrzę na kawernę veirańską z wysokości jej strzelistego dachu. Nie ma żadnego innego widoku na świecie, który tak bardzo doprowadzałby mnie do łez – wszystkie kamienne kształty starej budowli wygrzewające się w słońcu,…

Matura

Walenie drzwi do drzwi o 6 rano w niedzielę nikomu jeszcze nie wyszło na dobre. Wydaje mi się, że najwięcej morderstw popełniają ludzie właśnie rano. No bo jak tu się nie wkurwić i nie wyjść z siebie jak kurier doręcza bladym świtem paczki, a pies sąsiada na jego widok dwoi się i troi, żeby go…

Narodziny

Ciemno. Nie wiem, czy moje oczy są otwarte, czy zamknięte. Z trudem dociera do mnie, że – mam oczy. Głowę – wąską, zakończoną ostrym pyskiem. Długą szyję, teraz nieprzyjemnie przygiętą. Raptem z ogromną wyrazistością doświadczam własnego ciała. Jest, zwinięte w kłębek, z nosem wciśniętym między kolana, łapami ciasno przytulonymi do piersi. Ja jestem. Ciasno. Coś…

Nie z tego świata

Moje ciało leżało nieruchomo na migoczącym od wschodzącego słońca piasku, a przypływająca i odpływająca leniwie woda dotykała bosych stóp i zostawiała na nich zielone wodorosty. Długie, czarne włosy  były rozczochrane i posklejane od morskiej wody i soli. Idealne zwykłe mani/pedi było w opłakanym stanie, a mój ulubiony kostium Chanel w rozsypce. Ech i zgubiłam kolczyk!…

Mari i miód

Pachniał miodem. Tyle pamiętam. Miód i bursztyny. Jego ciepły, słodki zapach mieszał się z gryzącym kadzidłem, które rozpalałam co wieczór, żeby nieco zamaskować zapach mojej piwnicy. A musisz wiedzieć, że piwnice wiedźm potrafią nieźle cuchnąć. Aromaty ziół, olejów i kwiatów zwykle przegrywają  z zapachem krwi, stęchlizny i siarki. Kadzidło jest niezbędne. A mimo wszystko ten…

Lisie stosy

Budzi mnie ciężki zapach kadzidła. Otwieram oczy i rozglądam się po zadymionym pomieszczeniu bez okien. Tańczące płomienie świec oświetlają stosy wypchanych zwierząt – głównie ptaków, lisów i saren. Dostrzegam też kilka borsuków i olbrzymiego jelenia w dość groteskowej pozycji. Wiszące pod sufitem plastikowe gwiazdki na baterie zaplątały mu się w poroże. Na ciężkim stole stoi…

Opowieści Halloweenowe II – Wampiriada

„Idziemy na imprezę Halloween’ową” oznajmiła stanowczo Anka siedząc rozparta na fotelu z winem w jednym ręku i papierosem w drugim. Jej długie, zgrabne nogi spoczywały bezczelnie na stoliku kawowym. „Skąd ty znajdziesz imprezę w środku pandemii?” z powątpiewaniem zapytała Marta opróżniając kolejny kieliszek merlota. „Znasz może jakieś imprezowe podziemie, które w tajemnicy przed policją i…

Sabat czarownic

Wiedźmy zbierają się przed północą w Dolinie Jworzynki na coroczny zjazd cechu. Nie jest ich wiele, co roku ich liczba systematycznie się kurczy, skuszone pracą w międzynarodowych korporacjach mają coraz mniej czasu na czarownicowanie. Lipcowa noc pachnie szałwią i pieczonym oscypkiem, który Monique piecze na patyku nad ogniskiem. Gaździna zostawiła cały kosz oscypków, bundzów i…