Trudna decyzja.

Zofia To ostatni dzień w domu. Na jak długo wyjeżdża? Nie wie, nikt tego nie wie. No cóż nie miała wyjścia. Do emerytury już dość blisko. Już za późno, żeby szukać nowej pracy i to w atmosferze skandalu. Powiedzieli, że albo zrobi co jej każą albo zwolnią i nie będą dłużej chronić. To hermetyczne środowisko,…

Bożena

Bożena szybkim krokiem szła przez wieś. Chusta, którą w pośpiechu narzuciła na ramiona, łopotała na wietrze. Stawiała długie kroki, wzbijając dookoła nóg tumany kurzu. Spieszyła się. I to bardzo. Musiała koniecznie spotkać się z księdzem dobrodziejem przed poranną mszą. Na nią zawsze schodzili się wszyscy mieszkańcy. Bożena wiedziała, że autorytet księdza, wzmocniony jeszcze powagą miejsca,…

Czemu mnie wszystko wqrwia i czy to już ten czas, żeby oswoić menopauzę?

No bo co sobie człowiek może myśleć jak wychodzi z domu i jak tylko przekroczy próg to go wszystko z miejsca wqrwia. No wiadomix, że od razu nie myśli, że „ludzie to debile”, tylko najpierw: „no co jest ze mną nie tak, kiedyś tak nie miałam, no to na pewno: nerwica, depresja, menopauza albo wszystkie…

Szczęście

Pojedyńcze łzy płynęły po policzkach Poli. Minę miała zbolałą i pełną żalu. Pustym wzrokiem patrzyła przed siebie i tylko czasem kiwała głową i odpowiadała na przdrownienia.  Czy było jej smutno? Nie była pewna. Właściwie rzadko wiedziała, co tak naprawdę czuła.  Kiedy była małą dziewczynką nauczyła się, żeby starannie maskować wszelkie przejawy odczuwania.  – Przestań beczeć!…

Różne przyczyny

Małgosia, dla przyjaciół Margaret, nigdy nie przypuszczała, że będzie dzielić łóżko z dwiema obcymi kobietami. „Do dupy z taką wycieczką” – myślała i przeklinała swoją decyzję, przez którą znalazła się w tym mało komfortowym położeniu. Musiała też przyznać sama przed sobą, że czuje się też odrobinę zdegustowana i zaskoczona położeniem, w którym się znalazła. Postanowiła…

Moc

 “Zawsze miałaś tę moc, moja droga. Musiałaś ją tylko w sobie odkryć.” Zaniedbałam ostatnio pisanie. Wprawdzie piszę w dzienniku prawie codziennie, powstają wpisy na blogu, ale brakuje mi bardzo pisania na inny temat niż góry Postanowiłam, że będzie powstawać przynajmniej jeden tekst tygodniowo 🙂Jeśli nie na Iskrę, to tutaj w Szufladzie . Dziś opowiem prawdziwą…

Co ten Patryczek….?

Telefon zadzwonił, kiedy gotowałam w kuchni makaron. Olałam go. Telefon nie makaron, oczywiście. I tak domyślałam się kto dzwoni. Patryk od rana zasypywał mnie SMS-ami, w których zapewniał mnie o swojej wielkiej miłości. Kiedy nie odpisałam na żaden z nich, postanowił mnie zamęczyć wydzwanianiem. Chwyciłam emaliowany garnek i wylałam makaron na sito. Para buchnęła mi…

Kartka z kalendarza – zdarzyło się 17 marca 2020 r.

Dziś metro owszem puste, ludzi na ulicach mało, ale to nie znaczy że są dla siebie jakoś milsi albo nie daj borze się do siebie uśmiechają, więc zonk. Jakieś babsko opierdoliło kolesia od miejskich bików, że jej zastawił przejazd. Na uliczce, gdzie ledwo się ludzie mijają nie mówiąc o samochodach i jest ogólnie zero miejsca,…

Dlaczego warto iść na wybory?

Gdy 15 lat temu wprowadzałam się tu, gdzie wciąż mieszkam, zauroczyły mnie piekarnia i warzywniak tuż obok. W piekarni pracowało sześciu piekarzy, którzy nocą piekli chleb i bułki, sprzedawane na miejscu i rozwożone po okolicy. Zapach świeżego pieczywa, obietnicy dobrego kolejnego dnia, kołysał mnie codziennie do snu. Jakiś czas temu właściciel sprzedał piekarnię większej sieci….

Ambroży

Ambroży zwinął się w ciasną kulkę i wcisnął ciałko w róg kanapy w kolorze mchu. Czułby się jak w domu, gdyby nie fakt, że tapicerka była szczelnie owinięta plastikowym pokrowcem, który nieprzyjemnie szeleścił przy najdrobniejszym ruchu. Zresztą młody szop i tak starał się za mocno nie wiercić. Zaciskał mocno ślepka i udawał, że jest pogrążony…