Na straganie, w dzień targowy…
Kolejka posuwała się niemrawo naprzód. Wnętrze blaszanego warzywniaka wypełniało drażniące gardło powietrze a mimo upału wewnątrz pachniało stęchlizną. Julia apatycznie wpatrywała się w przywiędłą natkę pietruszki. Bolała ją głowa i chciała już wrócić do domu. Ale miała taką ochotę na fasolkę szparagową, że zignorowała intuicję, która odradzała jej zakupy w tym właśnie miejscu. Julia już…
