I jak Indie

Dziesięć lat temu podekscytowana siedziałam w fotelu samolotu bacznie śledząc jego lot na telewizorku. Pierwszy wyjazd poza granice UE, wolontariat i ten bardzo egzotyczny i orientalny kraj. Cieszylismy sie na widok podróżnych w sari, kurtach czy turbanach, bo wiedziałyśmy, że oni lecą do domu – a my na przygodę naszego życia. Wylądowałyśmy w kraju, który…

Motyl

To nie jest tak, że w chwili trzydziestych urodzin poczułam ogromny żal niespełnionych pasji, czy nagle ocknęłam się w nie swoim życiu, nie. Towarzyszące, acz symboliczne, przekroczenie trzydziestki, było przypadkowe, jakby przy okazji. Jednak towarzyszące poczucie zagubienia trwało od wielu lat. Poczucie, że coś jest nie tak, że nie idę tą drogą, do której byłam…

Piątek 13-go

Kiedyś piątki trzynastego wywoływały nieprzyjemny dreszcz, przebiegający wzdłuż kręgosłupa, ale on nauczył mnie, że nie ma się czego bać. Urodził się w jeden z takich piątków i wierzył, że dla niego są szczęśliwe, a ja uwierzyłam w ślad za nim. Do dziś, gdy nadchodzi piątek trzynastego, znajomi, nawet ci, którzy absolutnie nie wierzą w przesądy,…

Przyjaźń

Zapytacie: Czemu kawa? No cóż, zawsze kojarzyła mi się ona ze spotkaniami z przyjaciółmi, a jeszcze bardziej z przyjaciółkami, choć zabawne jest to, że samej kawy nie piję lub piję ją bardzo sporadycznie. To było jednak zawsze takie hasło, symbol rozmowy od serca albo takich kobiecych pogaduszek. I to tej właśnie przysłowiowej kawy tak bardzo…

Wolność Głupiego Jasia

Jako dziecko często czułam się wolna. W weekendy siadałam na tylnym siedzeniu Poloneza Caro i jechałam z rodzicami do bezkresnych lasów Roztocza. Odległość liczyłam piosenkami Kaczmarskiego, odtwarzanymi z niezliczonych kaset, które walały się w schowku samochodowym. Najczęściej leciała oczywiście kaseta „Live”, a ja na widok czarnej kuli ziemskiej przetykanej złotymi błyskawicami czułam, że skóra wywraca…

Podróż.

Jestem w podróży odkąd przyszłam na świat, tej najważniejsze podczas której towarzyszy mi najważniejsza osoba. Ja sama. A ja składam się z różnych części. Jestem ciałem , duszą , myślami , wnętrznościami. Podróżuje etapami. Za mną już ich tyle, a przede mną jeszcze więcej. I choć otaczali mnie ludzie , zawsze czułam się samotna. Tak…

F jak farby

Noc była wyjątkowo zimna i ponura a ziemia nieprzyjemnie trzeszczała pod nogami. Na niebie właśnie pojawiły się Matariki*. W kulturze Maoryskiej pojawienie się ich na nieboskłonie zwiastuje nadejście zimy a także rozpoczęcie nowego roku. Przeprowadziłam sie właśnie z garażu do pokoju. Po raz pierwszy od pięciu miesięcy miałam zamieszkać w prawdziwym murowanym domu, nie w…

Mój Dom

Stoję w tłumie ośmiu tysięcy osób, pod sceną z widokiem na Artura Gadowskiego w spodniach tak ciasnych, że odznacza mu się penis. Naelektryzowany tłum, rozgrzany przez radomskie zespoły, Thorn i Lustro, Hołdysa i Piotrka Lato piszczy i wrzeszczy w ciepłą noc. Czy ktoś jeszcze pamięta Piotrka Latę? Nie miałam kasy na bilet, więc z grupą…

Używana

Są takie ogłoszenia, których nigdy nie powinno czytać się na rauszu. Sprzedam trumnę. Najwyższa klasa, z połyskiem i wszelkimi potrzebnymi atestami. Używana. – Ja pierdolę, Duśka – mówi Kamilko, a głos mu się trzęsie jak ręka, którą polewa sobie browara – czy ty to widzisz? – Widzę, bo częstujesz mnie piwem, a nie bimbrem spod…

Fioletowy kolor ukojenia

Marianna siedziała zamyślona i wpatrywała się w różne części swojego ogrodu. Uwielbiała tę ciszę i te różnorodne barwy;  jej ogród barwił się różnymi kolorami tęczy. W pewnym momencie jej wzrok spoczął na jednym, ogromnym krzewie – na lawendzie. – No tak – pomyślała Marianna – to od niej wszystko się zaczęło. Zawsze uwielbiała lawendę i…