Tutaj straszy

– Gaja ratuj! – Aleksandra nie zaczęła rozmowy od „dzień dobry” ani nawet „co u ciebie”, od razu z grubej rury  – Potrzebuję kogoś od ducha. „Co znowu, ja pierdolę, czy ja mam na stronie napisane „usługi czarownicowania”. Nie, tam wyraźnie stoi „usługi finansowe”. Nawet słowem nie wspominam o tym skąd do mnie przychodzą te…

E jak Eksperyment

Nie eksperymentuje. Trzymam sie twardo złotych zasad, ram, struktur. Bo wyjeżdżać za linię nie wolno…. Pani nauczycielka czuwa. Zasady są po to by je łamać. Być buntownikiem to marzenie mojego życia. Być niezależnym buntownikiem z fajką z leczniczym ziołem. To dopiero życie! Eksperymentować? Wyjechanie za linie boli. Obserwuje Cię srogie oko nauczycielki. Raz się uda….

B jak bezdzietność

W sklepie z sukniami ślubnymi zapytała się, czy może kupić mi welon. Bez namysłu odpowiedziałam „taaaa” po czym wyszeptała mi do ucha, że ten welon będzie idealny jako osłonka dla dziecka…. I zaczęła snuć plany jak wykorzystać ten welon nie tylko w dniu ślubu… do mnie już nic nie docierało… Jakiego, kurwa dziecka!?! Zaczęłam się…

O początkach

Nigdy nie rozumiałam zjawiska pięknych początków. Fenomenalnych preludiów związków, szalonych początków szkół średnich, niezapomnianych pierwszych lat studiów, marzeń, żeby znowu mieć 20 lat. Nie rozumiałam tego hołubienia pierwszych chwil, młodości i nieświadomości; przepowiadania, że to są najlepsze momenty, że tymi tłustymi wspomnieniami będziemy się karmić w chudych latach kryzysów. Wydawało mi się to bardzo odległe…

Szczurołap

Czy gdybym mógł wybierać, zamieniłbym się z kimkolwiek? Nie zawsze. Nie w każdej chwili. Za nic nie oddałbym tych momentów, w których patrzę na kawernę veirańską z wysokości jej strzelistego dachu. Nie ma żadnego innego widoku na świecie, który tak bardzo doprowadzałby mnie do łez – wszystkie kamienne kształty starej budowli wygrzewające się w słońcu,…

Czerwona parasolka

Dwa tygodnie temu pojechałam na wieczór panieński mojej przyjaciółki ze studiów. Gdy wychodziłam z dworca, zaczęło lać, więc weszłam do TK maxx i kupiłam czerwoną parasolkę. Dzień wcześniej napisał do mnie dawny kolega ze szkoły. Myślałam, że szykuje się spotkanie ze znajomymi ze szkoły. A teraz kupując tą nieszczęsną parasolkę, dostałam wiadomość. Dostałam zaproszenie, na…

O dziwnej dekadzie.

Masz dwadzieścia parę lat i czujesz, że jesteś w tyle? Proszę, doczytaj do końca. Oczekiwania, oczekiwania, oczekiwania. Niekończąca się presja. Presja na wpisywanie się w ramy społeczne. Presja na bycie produktywnym. W końcu uczyli nas, żeby planować i odhaczać rzeczy. Profesjonalnie wytresowali, aby chcieć więcej, starać się mocniej, biegać dalej i sięgać nieba. Spędzamy godziny…

Narodziny matki

Cztery lata temu o tej porze narodziłam się w nowej roli. Od razu z siwymi włosami, co z przerażeniem odkryłam dzień później w szpitalnym lustrze. Jeśli przedtem nie przepadałam za szpitalami, to teraz mogę szczerze powiedzieć, że napawają mnie nieopisaną trwogą. Sam ich zapach sprawia, że wracają do mnie wspomnienia tego z jednej strony zupełnie…

Matura

Walenie drzwi do drzwi o 6 rano w niedzielę nikomu jeszcze nie wyszło na dobre. Wydaje mi się, że najwięcej morderstw popełniają ludzie właśnie rano. No bo jak tu się nie wkurwić i nie wyjść z siebie jak kurier doręcza bladym świtem paczki, a pies sąsiada na jego widok dwoi się i troi, żeby go…

Historia niezwykłego psa

Moja suczka miała na imię Tola. Siedem lat temu zabrałam ją ze schroniska w Wojtyszkach. Jest to jedno z najbardziej zatłoczonych schronisk w okolicy. Tola była mieszanką, nie dużym psem w typie terriera i lubiła rządzić. Obrażała się, gdy dostała jeść jako druga (przed Kredką, którą również przygarnęłam). Lubiła bawić się kamieniami, nawet sobie przez…