Jak przerwałam wyścig

Od chwili, gdy poszłam do szkoły, biegnę. Biegnę przez życie, aby jak najszybciej skończyć dany etap i przejść do następnego. Biegłam po uznanie nauczycieli i świadectwo z czerwonym paskiem. Po akceptację koleżanek z klasy i uznanie pierwszych chłopców. Ścigałam się o jak najlepsze wyniki z klasówek, egzaminów gimnazjalnych, matury. Gdy w danym etapie nawaliłam, pocieszałam…

Historia 2020 roku

Rozpoczynając 2020 powiedziałam sobie: To będzie Twój rok! Znalazłam (wreszcie!) dobrą pracę, zapisałam się do pierwszej (jeszcze nieoficjalnej) edycji Szuflady, przeszłam kurs copywriterski, byłam na warsztatach rozwojowych. I poczułam, że żyje, sama siebie motywując do działania, mniej się bałam, zaczęłam znowu ufać ludziom. Myślałam w duchu, wreszcie się ułoży! I nic z tego nie wyszło….

Rok dziecka szczęścia

Rok 2020 nie zaczął się dla mnie zbyt pomyślnie. Nieudany związek, który tak naprawdę nie zdążył nawet stać się związkiem, kolejna zmiana mieszkania. Nie miałam w sobie energii na to, żeby po raz kolejny walczyć z tymi samymi wiatrakami. Przyjaciółka powiedziała mi ostatnio, że uważa mnie za dziecko szczęścia. Kompletnie się z tym nie zgodziłam,…

Jak zostałam szeptuchą.

To był pamiętny rok. Na świat spadła zaraza. Zapanowało ogólne przerażenie. Ludzie bali się wziąć głębszy oddech. Zostaliśmy zamknięci w domach… Słyszałam szepty, że to jakaś klątwa dopadła ludzkość. Zemsta bogów. Może tak było. Kto to wie? Postanowiłam się jednak tym za bardzo nie martwić, a raczej wykorzystać ten czas jak najlepiej. Zastanawiałam się co…

Depresjo, Ty kurwo

MARZEC 2020 Świat budzi się do życia. Pierwsze promienie słońca powodują produkcję witaminy D w naszych organizmach. Pąki rozkwitają na drzewach. Trawa staje się soczyście zielona. Powietrze pachnie wiosną. Wyleguje się na hamaku, owinięta kocem, wyglądam jak naleśnik i patrzę w bezchmurne niebo. Brzmi fajnie co nie? Cudowny, błogi widok. Gdyby ktoś wtedy zajrzał do…

Magia Świąt…

Jesteś dorosła. Nawet całkiem nieźle Ci się wiedzie. Masz pracę, którą może nie do końca kochasz, ale zdajesz sobie sprawę, że zawsze możesz ją zmienić. Bo sobie poradzisz, bo potrafisz, bo już nie raz sobie udowodniłaś, że jak jest źle, to trzeba to zmienić. Jesteś samodzielna. Czasem dzielisz trudy życia z drugą osobą, a czasem…

Wigilie

Pierwsza Wigilia, którą pamiętam. Zapisana w strzępkach wspomnień. Salon z wielkim stołem, a przy nim wielu dorosłych i dzieci. Wielka choinka, zapach lasu, świeczki tlącej się na stole, Świąt, bezpieczeństwa, rodziny i wszechobecnej beztroski. Pianino, które odkąd pamiętam stało w salonie mieszkania mojej cioci. I my – zgraja dzieciaków próbujących zawzięcie wydobyć z pianina choć…

Rok 2020 – rok we mgle

STYCZEŃ. W Nowy Rok wchodzimy z impetem. 4 stycznia ruszyliśmy na Śnieżkę. To moje pierwsze wyjście w góry w zimą. Kiedy pierwszy raz zawitałam w Karkonoszach, zakochałam się od razu. Obiecałam sobie powrót zimą. Doświadczenie nie z tej ziemi, widoki, ah wszystko jest takie idealne. Przystanek w Domu Śląskim i ruszamy. Wejście na szczyt jest…

Sylwester

Żywo kto żyw wzbija nieba błyskawicąRwie pierze w chaosie wietrznych korytarzyZderzają się krzyki w ogni chmur odmętachZagłuszony hukiem ptasi wrzask wezbrany Spłoszone serca leśnymi ostępamiWyłamują pęciny w bruzdach młodniakówBiją kopytami w liściastej gęstwinieTną krwawe boki o ostrza żywopłotów Strach światło świszczące wwierca w kojce schroniskOpada wystrzałem w drżący beton klatekRozpala zmrożony metal krat błyskamiWyziera z…

OJCZE, MASZ!

1. Mój pradawny znajomy Tomek napisał kiedyś opowiadanie, w którym dwie ukochane osoby powiesił na skraju klifu i kazał sobie samemu wybrać, którą z nich uratuje, a mógł tylko jedną. Minęło prawie ćwierć wieku, gdy przeczytałam ten tekst i wybrałam pierwszy raz. Od tamtej pory czasami wracam na klif i wieszam na nim dwoje ważnych…