D jak DOM

Jako dziecko rysowałam kwadratowy dom z oknami, drzwiami, trójkątnym dachem, kominem i dymem. Obowiązkowo dymem. To ponoć wskazuje na emocjonalność dziecka. Przy domu byl zawsze zbudowany plot, a za nim rosło duże (stare) drzewo. O tak mniej więcej to wyglądało: a i jeszcze była sciezka prowadzaca gdzieś do lasu, bądź …

Sierpniowe popołudnie

Gorące sierpniowe popołudnie. Czuła jak sukienka przykleja się jej do pleców. Od wieków nie było chyba takiego upału. W rytm wysokiej temperatury serce biło jej jak szalone. Stukot obcasów po chodniku wtórował szybkiemu tętnu. Znowu. Znowu go zobaczy. Mimo , że spotykali się od 3 lat nadal na każde spotkanie …

Mężczyzna z zasadami.

Było ciepłe lato choć czasem padało…nie nie, nie będzie to historia o Agnieszce a o Kubie i w sumie tego lata, nie padało. Zwardoń 2002 rok, wakacje. Każdy wolny czas spędzam w górskim Schronisku PPTK w Zwardoniu, u ciotki i wujka. To tu niejeden chłopak skradł moje kochliwe serducho, ale …

Dom nad jeziorem

Długie, siwiejące włosy kładły się na oparciu wysokiego krzesła. Tone trzymała kubek z chłodną już herbatą przy ustach.  Jej myśli krążyły wokół spraw, które już od dawna nie powinny mieć dla niej żadnego znaczenia. Para smutnych oczu dojrzała sójkę za podwójną szybą. Ptak grzebał dziobem w igliwiu pod ogrodowym stołem …

Kamienie czasu

Podobno Inuici wierzą w kamienie czasu. Nie, nie przeniosą cię do przeszłości, nie zmienią biegu wydarzeń. Ale kiedy naprawdę tego chcesz i gdy bardzo tego potrzebujesz, ożywią jej okruchy. Z płynącej wciąż w jednym kierunku rzeki czasu, rozpryskują się krople. W niektórych z nich zatrzymane są chwile, które zupełnie mogą …

Nie umiem pisać o miłości

Nie umiem pisać o miłości. Mogę pisać o szczęściu, mogę pisać o rozpaczy. Przelewam na papier dialogi, jakie prowadzę z ludźmi, ze sobą i ze swoimi psami. Opisuję miejsca, które łamią mi serce. Cofam się w czasie.Potrafię opowiedzieć o sobie, potrafię opowiedzieć o Tobie. Nie potrafię chwycić tego, co pomiędzy. …

W 2020 przestałam latać za chłopakami.

Dosłownie i w przenośni, bo jeszcze w 2019 co to był za problem obrócić wte i wewte z Barcelony do takiej Ustki dajmy na to. Przecież czekał tam na mnie tym razem już na pewno ojciec moich dzieci, przyszły kompan do podróży dookoła świata i mąż jakiego można tylko pozazdrościć. …

O jedno story za daleko… cz.1

Przykro było żurawiowi, że samotnie ryby łowiPatrzy – czapla na wysepce, wdzięcznie z błota wodę chłepce Tak, ja też dziś wdzięcznie chłepcę z termokubka swoją wczorajszą meliskę. Całe szczęście, że jest to meliska, a nie coś podnoszącego ciśnienie. W sylwestra jako dumna Idiotka, na story u Asi Okuniewskiej, odpowiedziałam „NIE”, …