CAN 191*

#Orange is the new black Wepchnęli nas do ciężarówki, “sweet box” to naprawdę świetne określenie. Mamy związane ręce i nogi, a oni nas dodatkowo przypięli pasami, no przecież im kurwa nie ucieknę! Obok mnie siedzą moi towarzysze. Kazdy z kamienna twarza. Wpatrzeni pustymi oczami w jeden punkt, Co tam może być interesującego? Ktoś tam się…

Stoję w twoim cieniu

Lekki wiatr głaszcze mnie po twarzy, przeczesuje moje długie włosy i zostawia mnie z uśmiechem, znikając za moimi plecami. Stoję boso w trawie, czując każde źdźbło łaskoczące moją skórę. Z rękami w kieszeniach dżinsowych szortów zadzieram głowę, by przyjrzeć ci się dokładnie. Chłonę tę chwilę. Zapamiętuję, że jest ciepło, choć na szczęście już nie duszno….

Ocieplanie wizerunku

Dym unosi się zawijasami pod sklepienie jaskini, snuje się wokół stalaktytów i niknie w wilgotnej ciemności. Wilgoć perli się na imponujących pajęczynach i opada wraz z kurzem ku kamiennej posadzce. Jest cicho, tak cicho, że zdaje się, jakby cisza rosła niczym bańka i odbijała się od kamieni. W końcu smugi dymu płoszą grupkę nietoperzy. Zwierzęta…

Mój Dom

Stoję w tłumie ośmiu tysięcy osób, pod sceną z widokiem na Artura Gadowskiego w spodniach tak ciasnych, że odznacza mu się penis. Naelektryzowany tłum, rozgrzany przez radomskie zespoły, Thorn i Lustro, Hołdysa i Piotrka Lato piszczy i wrzeszczy w ciepłą noc. Czy ktoś jeszcze pamięta Piotrka Latę? Nie miałam kasy na bilet, więc z grupą…

Używana

Są takie ogłoszenia, których nigdy nie powinno czytać się na rauszu. Sprzedam trumnę. Najwyższa klasa, z połyskiem i wszelkimi potrzebnymi atestami. Używana. – Ja pierdolę, Duśka – mówi Kamilko, a głos mu się trzęsie jak ręka, którą polewa sobie browara – czy ty to widzisz? – Widzę, bo częstujesz mnie piwem, a nie bimbrem spod…

Szczurołap

Czy gdybym mógł wybierać, zamieniłbym się z kimkolwiek? Nie zawsze. Nie w każdej chwili. Za nic nie oddałbym tych momentów, w których patrzę na kawernę veirańską z wysokości jej strzelistego dachu. Nie ma żadnego innego widoku na świecie, który tak bardzo doprowadzałby mnie do łez – wszystkie kamienne kształty starej budowli wygrzewające się w słońcu,…

W kręgu

To jest opowieść o czarownicach, niesionych przez świat na grzbietach słów. O wiedźmach, widzących wzajemnie swoje myśli. O tych słyszących lęki, wątpliwości i nadzieje innych wiedźm oraz o tych, które współodczuwają te same radości i zachwyty. O czarodziejkach, tkających z wyobraźni nowe światy. Zaklinaczkach rzeczywistości, układających ze zdań prawdę o nich samych oraz o ich…

Wiedźma i Sarna

Opowiem Ci historię. Po prawej stronie mijałam tonącę w złocie pole, po lewej pogrążony w ciemności dziki las. Chadzałam tą ścieżką wiele razy, tak, jak wieloma innymi ścieżkami, znanymi tylko wiedźmom. Był pierwszy dzień wiosny. Tę porę roku wiedźmy czują w sobie najmocniej. Po martwej zimie nasze zziębnięte serca miękną, na widok narodzin nowego życia….

Zabawa

Wyszłam. I już nie chcę tam wracać. Nie wrócę. Nigdy. Wolne żarty. Za niecałe trzy tygodnie znowu będę musiała przejść przez ten korytarz, znaleźć pierwsze drzwi, powiedzieć „Dzień dobry”, podciągnąć rękaw bluzki. Potem pójść do windy, wcisnąć „2”, znowu przejść korytarzem, podejść do dużego okna, za którym miła pani będzie pięknie się uśmiechać, udając, że…

„Nie uważasz, że to właśnie Słońce mogłoby być Bogiem?”

Ludzkość to szalony gatunek: modli się do niewidzialnego Boga i wyzyskuje widzialną naturę, nie zdając sobie sprawy, że widzialna natura jest niewidzialnym Bogiem, do którego się modli – Hubert Reeves Daleko, gdzieś na końcu świata – No ale zobacz – nie odpuszczał dredziarz – siedzimy tu od godziny i wpatrujemy w horyzont. Czekamy na ten…