Halloween 2022

To zdarzyło się parę dni temu w nocy, już przykładałam głowę do poduszki i powoli odpływałam w błogi niebyt jak nagle 100 decybeli jakiejś heavy metalowej kapeli z lat 80tych wyrwało mnie i postawiło do pionu. Ktoś z góry znów urządzał sobie party. Nie znam sąsiadów, bo dopiero od paru miesięcy mieszkam w tym budynku…

To samo – dwa punkty widzenia

Pisane długo na temat sierpniowy z pisania na żywo Ona jest jakaś pierdolnięta! Mam nadzieję, że sąsiedzi nic nie zauważyli. – przeżuwałem w głowie zaciskając szczęki. – W końcu pozbyłem się tego kota. Nie wiem, o co ten płacz. Zachowuje się jak mała dziewczynka! Wyrwałem jej z rąk te głupie pudło po glanach starszej córki. Co…

O rzucaniu wszystkiego w cholerę

– Rzucam to wszystko w cholerę – chciałabym czasem krzyknąć – i rzeczywiście to zrobić. W tych chwilach, gdy mam dosyć siebie, swojego rozdarcia i niezdecydowania, braku odwagi i poczucia, że jestem za mało zarówno dla siebie, jak i dla innych. Że powinnam być bardziej i lepiej, częściej i dłużej dla tych i tamtych, a…

Ta styczniowa noc, kiedy Rusy wlazły

Byli jak wygłodniałe, na wpół zdziczałe psy, weszli do naszej wsi i rozdziawiali usta na widok tego, co mamy w chałpach, mundury mieli podarte, brudne, buty owinięte szmatami, żeby im się całkiem nie rozpadły, młodzi byli, dzieciaki prawie, niektórym dopiero co sypał się wąs, wpadali bez pukania do domów, wołali diewoczki diewoczki, szukali rozrywki, wódki,…

Kocica, ogień i Afera

Pracowałam w młynie ojca tak ciężko, że w moich żyłach zamiast krwi płynęła mąka. Byłam najmłodszą córką młynarza i na swoje nieszczęście jedyną. Moja matka nie żyła. Mój ojciec zamienił miłość na pieniądze i bat, który spadał na moje plecy. Mój najstarszy brat łoił każdego dnia swoją żonę, ale i tak to on dziedziczył młyn….

Pierwszy krzyk

– Pani Justyno, musimy przygotować się na najgorsze. „Musimy”, powtarza w myślach Justyna. Jej wzrok zatrzymuje się na jego białym kitlu. „My, musimy?”. Przecież ten strach, który teraz wypełnia gabinet, ona zabierze ze sobą do domu. On zostawi go tutaj na wieszaku razem z fartuchem. Jutro jej strach się stąd ulotni i nie będzie po…

Ciało numer 5372

Jej ciało nie należało do niej. Było własnością Firmy. Za uchem, tuż za linią włosów miała mały tatuaż z nazwą laboratorium, który nie pozwalał jej o tym zapomnieć. Tuż obok cztery cyfry, które wytłoczone w jej syntetycznej skórze potrafiła wyczuć opuszkami palców. Jej numer seryjny: 5372. Dowód na to, że nie jest człowiekiem. Najbardziej obca…

Psychiatra, tak mamy, ale za jakieś 2 lata.

Musiałam się zapisać do rzadkiego lekarza i to prywatnie, bo u mnie w przychodni terminów nie było do końca grudnia, a dodam, że to też prywatna przychodnia. Więc zapisałam się do burżujskiego szpitala Medicover, w burżujskim miasteczku Wilanów, z burżujskim widokiem na świątynię opaczności borzej do jakiejś pani doktor nauk medycznych, za jedyne 330 PLN,…

Jak życie ci daje cytryny zrób lemoniadę.

Noż kurła, a jak ci da cały kontener tych cytryn na raz to co. Bo przecież nie raz na jakiś czas ci daje po trochu tylko już jak ci jebnie to cały kontener albo i dwa, no bo jak już pada to leje i to zawsze w weekend. To z tego w ciągu jednej nocy…

Lascaux

Chrysanthe stała naprzeciwko stada mamutów.Nie atakowały jej, ona też nie podnosiła włóczni, ledwo była w stanie ją utrzymać.Nie chciało jej się.Miała okres.Nie powinna polować, gdy ma okres.Jebać to – pomyślała i schowała się w jednej z jaskiń, żeby zrobić to, na co tak naprawdę miała ochotę.Tak powstały pierwsze malowidła w grocie w Lascaux.