Sztorm

Dla najlepszego efektu włącz sobie podkład muzyczny: https://www.youtube.com/watch?v=zOVP7qfWMA8 Jeszcze świeci słońce, odpłynięte na angielską stronę morze, jeszcze jest względnie spokojne, chociaż pojedyncze porywy wiatru zwiewają kaptur i zmuszają do owinięcia się mocniej płaszczem. Kolejny podmuch jest już mocniejszy, zatrzymuje mnie na chwilę. Pierwsza fala wylewa się poza barierkę promenady, ochlapując roześmianych ludzi, niebo i morze…

Henryk i Celina

10 grudnia – Celina Celina zaniepokojona wyjrzała przez okno. Henryk ciągle nie wracał. Zapatrzyła się przed siebie i dopiero po chwili, dostrzegła w oknie naprzeciwko, sąsiadkę. Ona również czekała na męża. Po chwili spotkały się spojrzeniem i w oczach kobiety Celina dostrzegła nić porozumienia. „Kobiecy los, wiernie czekać” – mruknęła do siebie, skinęła sąsiadce głową…

Tworzenie, zdekoncentrowany mózg oraz krytyczka Elżbieta

Tekst powstał podczas sesji pisania na żywo na Pisalni u Aleks Makulskiej. „Mężczyzna stoi na balkonie i kręci głową. Brud, pożoga i zniszczenie – myśli.” I…? I koniec historii. Ale z jakiegoś powodu myślę, że ten mężczyzna patrzy na tę odchodzącą kobietę. Na jej plecy, które widzi ostatni raz, i to czuje. I…? I znowu…

Ryszard

Słońce powoli wślizgiwało się do pokoju. Zasłony przesłaniające okno były cienkie i tak wystrzępione, że ich rola w sumie była umowna. Promienie powoli oświetlały skromnie wyposażony pokój. Na początku spenetrowały wysłużony fotel z małym podnóżkiem zapadniętym w środku. Następnie prześlizgnęły się na regał, krzesząc iskry w kryształowych szklankach i zahaczyły o pokryty grubą warstwą kurzu…

Święte źródło Szebory

Na starą chatę przy drodze do kaplicy świętego Rocha padało wieczorne światło. O tej porze nikt nie zapuszczał się już w tę okolicę. Szebora lekko odchyliła okiennicę. Musiała mieć pewność, że za płotem leżącym kilkanaście metrów dalej nikogo nie ma.Drzwi chaty otwierały się z pewnym oporem. To oznaczało, że nadchodzi deszcz. Stare odrzwia z jodłowego…

Trup w szafie

Historia prosto z Pisalni. Dedykuję moje BFF Marcie i jej siostrze Marysi. Zbieżność imion zupełnie przypadkowa. Macie jakieś trupy w szafach? No ja niby nie, ale… – Przyda ci się to przejście na minimalizm – powiedziałam do Marty pakując do bagażnika kolejny worek z ciuchami nie noszonymi od 10 lat. Niektóre miały nawet jeszcze metkę,…

NIE

Przyjedziesz do mnie za godzinkę? Akurat nie ma nikogo w biurze, moglibyśmy spędzić trochę czasu sami. Lena miała już tego dosyć. Zawsze była na jego każde zawołanie. KAŻDE. Dlaczego to ona musi rzucać wszystko co robi, rezygnować ze swoich planów i biec do niego w podskokach. Czy naprawdę tak wygląda prawdziwa miłość? Coraz więcej wątpliwości…

Dziady

Nadchodziło doroczne święto dziadów. Wszyscy przygotowywali się gorliwie na jesienne obchody. Dragan zawsze lubił ten czas, ale tym razem zupełnie nie miał ochoty na rozpalanie ognisk i wspólne biesiadowanie. Ostatnio odrzucało go od ognia. Najchętniej zaszyłby się z książką w swojej komnacie i nie wychodził przez trzy dni. Obawiał się jednak, że nie będzie miał…

DZIŚ W NOCY CIĘ NIE BYŁO

Nad ranem budzi mnie ryk nadjeżdżającego motocykla. Budzę się wściekła na ciebie, ty chuju, myślę, nie masz wstydu, myślę, będziesz jeszcze śmierdział jej chanelem nr 5, i bezczelnie przyjdziesz tu do mnie, do łóżka.  Wyskakuję z pościeli, podłoga jest lodowata, ale moje nogi też, bo kołdrę mam za cienką, a ciebie dziś w nocy nie…

Pokuta

Turystyczne miasteczko, każdy mieszkaniec się zna i słynie ze swojej gościnności. Sielskość tego miejsca sprzyja rodzinnemu wypoczynkowi nad jeziorem, a każdy czuje się tam jak u siebie. W domu. Jednak nie wszyscy, miasteczko jest owiane tajemniczą legendą o zaginionych mężczyznach, którą Wam teraz opowiem. Rozsiądźcie się. Wojtek był(jest) jedenastoletnim chłopcem, którego czekała artystyczna przyszłość. Spełniał…