Ta styczniowa noc, kiedy Rusy wlazły

Byli jak wygłodniałe, na wpół zdziczałe psy, weszli do naszej wsi i rozdziawiali usta na widok tego, co mamy w chałpach, mundury mieli podarte, brudne, buty owinięte szmatami, żeby im się całkiem nie rozpadły, młodzi byli, dzieciaki prawie, niektórym dopiero co sypał się wąs, wpadali bez pukania do domów, wołali diewoczki diewoczki, szukali rozrywki, wódki,…

Kocica, ogień i Afera

Pracowałam w młynie ojca tak ciężko, że w moich żyłach zamiast krwi płynęła mąka. Byłam najmłodszą córką młynarza i na swoje nieszczęście jedyną. Moja matka nie żyła. Mój ojciec zamienił miłość na pieniądze i bat, który spadał na moje plecy. Mój najstarszy brat łoił każdego dnia swoją żonę, ale i tak to on dziedziczył młyn….

Pierwszy krzyk

– Pani Justyno, musimy przygotować się na najgorsze. „Musimy”, powtarza w myślach Justyna. Jej wzrok zatrzymuje się na jego białym kitlu. „My, musimy?”. Przecież ten strach, który teraz wypełnia gabinet, ona zabierze ze sobą do domu. On zostawi go tutaj na wieszaku razem z fartuchem. Jutro jej strach się stąd ulotni i nie będzie po…

Ciało numer 5372

Jej ciało nie należało do niej. Było własnością Firmy. Za uchem, tuż za linią włosów miała mały tatuaż z nazwą laboratorium, który nie pozwalał jej o tym zapomnieć. Tuż obok cztery cyfry, które wytłoczone w jej syntetycznej skórze potrafiła wyczuć opuszkami palców. Jej numer seryjny: 5372. Dowód na to, że nie jest człowiekiem. Najbardziej obca…

Psychiatra, tak mamy, ale za jakieś 2 lata.

Musiałam się zapisać do rzadkiego lekarza i to prywatnie, bo u mnie w przychodni terminów nie było do końca grudnia, a dodam, że to też prywatna przychodnia. Więc zapisałam się do burżujskiego szpitala Medicover, w burżujskim miasteczku Wilanów, z burżujskim widokiem na świątynię opaczności borzej do jakiejś pani doktor nauk medycznych, za jedyne 330 PLN,…

Jak życie ci daje cytryny zrób lemoniadę.

Noż kurła, a jak ci da cały kontener tych cytryn na raz to co. Bo przecież nie raz na jakiś czas ci daje po trochu tylko już jak ci jebnie to cały kontener albo i dwa, no bo jak już pada to leje i to zawsze w weekend. To z tego w ciągu jednej nocy…

Lascaux

Chrysanthe stała naprzeciwko stada mamutów.Nie atakowały jej, ona też nie podnosiła włóczni, ledwo była w stanie ją utrzymać.Nie chciało jej się.Miała okres.Nie powinna polować, gdy ma okres.Jebać to – pomyślała i schowała się w jednej z jaskiń, żeby zrobić to, na co tak naprawdę miała ochotę.Tak powstały pierwsze malowidła w grocie w Lascaux.

Klucz

Listonosz jak zwykle wyrwał Jonasa ze snu. – Pan podpisze – burknął, dyskretnie zerkając na rozgolaszonego mężczyznę. Jonas niezgrabnie podpisał się na elektronicznym terminalu. Listonosz odszedł z ciężkim westchnieniem, zmęczony życiem i sfrustrowany Jonasem, który po raz kolejny od roku nie zaszczycił go ani jednym spojrzeniem. Tępy dupek – pomyślał, odchodząc, a pod nosem wykwitł…

Dlaczego ludzie to debile i powinni wyginąć przykładów kilka.

Trochę o polityce, trochę życiu, trochę o świecie, takie tam rozkminy jak się spać nie może i nad ranem ma się myśli o życiu. Nie mogę spać, więc rano jestem nieprzytomna zombie no i zaczęłam jeździć znowu taxi do robo, bo jakoś się trzeba dowieść. Rachunki same się nie zapłacą i za co ja kupię…

Sabat czarownic 2222

From: Mistrzynia Czarownicowania <mistrzynia.czarownicowania@gmail.com> To: wszyscy.czarownice CC: cech.czarownic Subject: Sabat czarownic 2222 Date: 02.02.2222 Drogie Uczestniczki warsztatów, z wielką przyjemnością mam zaszczyt przedstawić harmonogram naszego weekendowego zjazdu, który, przypominam, odbędzie się, jak co roku w Noc Kupały, która akurat przypada na weekend 21-22 lutego. Czeka nas wobec tego magiczna data – 22.02.2222. TAROT mówi o mocy…