Rozkminy przystankowe aka co nowego na dzielni

Ostatnio się przeprowadziłam i zauważyłam, że mieszkam teraz tak blisko wszystkiego, że nawet bez sensu brać taksówkę, bo taksówkarz sfoszy jak mu powiem, że jadę 2 km. Oni to tylko biorą kursy z Wilanowa na Białołękę, bo krótsze to strata ich cennego czasu. No więc siedzę na przystanku i czekam na autobus i kminie, bo…

List z wanny

Moja Droga, Leżę w wannie i myślę o Tobie. Pianą spisuję w myślach słowa. Patrzę na wystające z wody palce u stóp i zastanawiam się czy Tobie też tak szalenie spodobałby się ten pastelowy błękitny lakier. Miało być wakacyjnie, to jest. A może dla Ciebie wakacyjnym jest raczej cukierkowy róż przywracający dzieciństwo, a może jeszcze…

Poławiacze

ON Błękitna, chłodna, niewzruszona toń oceanu przyjęła mnie jak zawsze z otwartymi ramionami. Zanurkowałem. Oddałem się niebieskim głębinom, a słony smak wody dostał się do moich ust mimo maski. Poprułem w wodne tonie i jedna tylko myśl świdrowała w mojej głowie. Muszę ją znaleźć. Cyganka na targu do późnej nocy opowiadała mi swoje wróżby. Nie…

Niespodzianka

Otworzyła drzwi i poczuła się jakby czas zwolnił. Albo jakby stanął w miejscu. Próbowała przetrawić to co się w tym momencie dzieje. Oto przed nią stał mężczyzna, który do złudzenia przypominał jej młodzieńczą miłość. Patrzyła na niego i w głowie jak slajdy ukazywały się kolejne wspomnienia. To jak na lekcji biologii przeczesywał dłonią swoją blond czuprynę, to…

Rocznica, czyli rok w terapii.

Jak się czuje, co się zmieniło w moim życiu? 🤔 Chyba wszystko. Moje podejście do życia, do samej siebie, do otoczenia, odwróciło się do góry nogami.Nie wstydzę się na głos mówić, że chodzę na terapie, bo naprawdę nie ma się czego wstydzić. Wręcz uważam, że wszyscy powinniśmy mówić na głos o swoich emocjach i uczuciach….

Słowa, które biją

Kochasz, bijesz, wyśmiewasz. Otwartą dłonią uderzasz mnie w policzek. Przepraszasz. Lekko się uniosłeś, ja opadłam z całych sił. Wybaczam, przecież nic się nie stało. Ledwie widać zaczerwienienie i uszczerbek na duszy. Rzucasz we mnie granatowym talerzem z najnowszej kolekcji IKEA. Zatrzymuje się na lewym łuku brwiowym. Szkarłatna strużka o metalicznej woni ścieka po żłobieniach twarzy…

W pętli

Otworzyła drzwi i poczuła się jakby czas zwolnił. Jakby wciągnął ją jakiś wir i w magiczny sposób przeniosła się powrotem do swojego starego życia, do którego dawno zamknęła drzwi. Życia, które zaczynało się zawsze o 4 rano i było jak niekończące się podróże pociągami we te i we wte. Życia, namalowanego wyłącznie czarną kredką.  Za…

O końcu i początku

Czerwona apaszka łagodnie powiewała, trącona letnim wiatrem. Gałązka, na której wisiała, wyginała się coraz bardziej w stronę ścieżki, którą szła Gosia. Można by odnieść wrażenie, że to nadnaturalna siła ciągnęła ją coraz bardziej i bardziej, o wiele silniej, niż było to możliwe przy prawie bezwietrznym dniu. Gosia widziała apaszkę już z daleka, gdy tylko odrzuciła…

Zasłużony spoczynek

Obłoki o wszelkich kształtach płyną leniwie przez błękit. Popołudniowe słońce liże im brzuchy złotym promieniem, podbijając białe kłęby żółcią, różem i ciemnym granatem. W dole zamarło jezioro, odbijając sunące chmury i niebo zmieniające kolor, jakby oblewał je lekki rumieniec.  Las wręcz przeciwnie, nabiera dźwięków, wybucha śpiewem, kipi ptasim życiem. Trzepot skrzydeł unosi się wraz z…

Lato

Lato odleciało. Odfrunęło stygnącym niebem. Wyparowało nagrzanym betonem miast. Drżącym powietrzem osiedli. Pokaleczonym sklepieniem ciętym skrzydłami jerzyków pikujących pomiędzy blokami. Rozsiało świst piór balkonami barwionymi pomarańczą zachodów. Rozbujałe lawędą drobną parapety i koty za szybami z przymróżoną powieką. Szkła okien przyprószone sadzą pierwszych opałów. Lato. Oddaliło się szelestem poskręcanych liści. Opadło już we wrześniu, nie…